Anulowałam Andrzejowi zeszłoroczne sylwestrowe wybaczenie.
Powiedział wtedy, żebym się nie martwiła, że jestem najgrubsza ze wszystkich obecnych na zabawie kobiet. Obiecał, że zaraz znajdzie mi grubszą na pocieszenie.
I znalazł! W kuchni! Stała przy wielkim kotle i chochlą mieszała bigos.
"Lardżelka", to wspaniała powieść oparta na faktach, a odpowiadająca na pytanie: jak efektywnie schudnąć bez wyrzeczeń. Zofia, swoje stresy "zajada" słodyczami. Efekt? 70 kg nadwagi. Pewnego dnia, kiedy mąż porównuje ją do balii, kobieta nie wytrzymuje napięcia i... Powieść zawiera praktyczne rady, jak schudnąć bez wyrzeczeń i nie poddać się efektowi jo-jo.
W dzisiejszych czasach otyłość to choroba, która dotyczy coraz większej ilości ludzi na świecie. Czy ten powód zalicza ją już do chorób cywilizacyjnych XXI wieku? "Lardżelka" to idealne lekarstwo, a zarazem idealny motywator dla osób, które zmagają się z tym problem. Powieść ukazuje wszystkie słabości i problemy z jakimi musi się zmierzać człowiek, który chce zmienić swoje życie i schudnąć.. Nie ważne ile, bo każda ilość to ciężka droga do osiągnięcia celu. Wszystko się rozgrywa w naszej głowie, a jak tam wszystko poukładamy to cel jest naprawdę blisko. Wiele jest cudownych metamorfoz, ale osoba, która chce zmienić coś w swoim życiu, musi pamiętać, że robi to przede wszystkim DLA SIEBIE.
Przykład? Ja. Walczę już 4 miesiąc, 10 kg mniej i czuję się świetnie. Może i tego nie potrzebowałam, bo każdy twierdził, że dobrze wyglądam.. Ja siebie nie akceptowałam..Teraz akceptuję siebie i jestem szczęśliwa. Można powiedzieć, że moje życie wywróciło się do góry nogami. Nigdy bym nie przypuszczała, że te wakacje okażą się przełomowe w moim życiu.
Dlatego świetnie się odnalazłam w świecie Zosi. To idealna lektura dla osób zmagających się ze zbędnymi kilogramami oraz dla osób, które chcą zrozumieć jak się czuje osoba, która walczy z samym sobą i z momentami zawahania. "Lardżelka" jest dla Ciebie. Przekonaj się sam.
Cytat z książki:
"Na ogół w kontaktach międzyludzkich wolimy być gorsi niż lepsi. Niektórym w ogóle przez gardło nie przechodzą uwagi typu: ale ładnie wyglądasz, dobrze ci w tym kolorze, masz ładne nogi, ta bluzka cię wyszczupla, mam wrażenie, że schudłaś. To ostatnie jest szczególnie trudne, zwłaszcza dla osób, które same chciałyby być szczuplejsze. Dlaczego tak trudno sprawić przyjemność bliźniemu za pomocą miłego słowa?"
Moja ocena: 9/10
Pierwszy raz miałam okazję przeczytać książkę Pani Wandy Szymanowskiej i od razu przypadła mi do gustu. Autorka idealnie dobrała temat do teraźniejszego świata zmagającego się z problemem otyłości. Ukazała drugą stronę medalu odchudzania się. Nie jest pięknie, łatwo i przyjemnie. To wręcz walka z wiatrakami, ale jeśli człowiek ma motywacje i silną wolę to potrafi sobie poradzić z tym problemem, bo nie oszukujmy się to jest problem wielu ludzi. Lecz każdy problem ma swoje rozwiązanie. Widzimy tutaj zmagania Zosi. Widzimy jej zmagania z kilogramami i z własnymi myślami, bo mózg może być tutaj najgorszym wrogiem. Wzloty i upadki oraz wszystko to co czuje każdego dnia, autorka idealnie pokazuje. Jest to pokazane w formie monologu bohaterki. W życiu każdego człowieka znajdzie się zawsze jedna osoba, która nie akceptuje nas takimi jakimi jesteśmy, a to potrafi zranić. Jest tutaj wszystko miłość, przyjaźń, a także walka o siebie.
Styl i język prosty, zrozumiały. Uśmiech nie raz zagości na twarzy czytelnika, lecz nie zabraknie sytuacji z przymrużeniem oka.
Taką książkę powinien przeczytać każdy, bo wiele osób w naszym środowisku zmaga się z takim problemem jak Zofia. Brak samoakceptacji, walka z własnymi słabościami oraz brak akceptacji ze strony bliskich, co rani najbardziej. To książka, która daje kopa. Daje taką motywację i chęci do działania.
Pomimo wszystko jak dla mnie to pozytywna książka, którą się bardzo szybko czyta, a po przeczytaniu ma się niedosyt, że to tak szybko minęło.
Polecam każdemu, to książka zarówno dla tych co zmagają się z podobnym problemem co bohaterka, ale także dla osób, które zmagają się z problemami dnia codziennego.
Pamiętajcie, każdy z nas jest piękny i jedyny w swoim rodzaju, a waga nie powinna być żadnym miernikiem szczęścia.
Jednym słowem:
Szczęście
Dźwięki z okładki:
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję samej autorce Pani Wandzie Szymanowskiej
Wróciłam! Tęskniliście?
Wróciłam po 2 miesiącach przerwy. Ciężko było...ale w końcu się udało. Mam nadzieję, że się cieszycie, chociaż troszkę.
Jak Wy oceniacie książkę? Mieliście okazję przeczytać? Co sądzicie?

Czytałam i bardzo mi się książka podobała;) Też większość życia walczę z kilogramami. Raz jest więcej, raz mniej. Teraz akurat jestem w ciąży, więc wiadomo jak jest. Witaj po przerwie :)
OdpowiedzUsuńCzytałam już o tej książce kilkakrotnie. Mam ją w planach :)
OdpowiedzUsuńNie czytałam, ale nie przepadam za polskimi książkami. Szczerze przyznaję i raczej się nie skuszę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
zapraszam
[Podsumowanie Października]http://polecam-goodbook.blogspot.com/2016/11/podsumowanie-pazdziernika.html
Zaintrygowałaś mnie. Zapisuję tytuł.
OdpowiedzUsuńJak często trudno o dobrą i wytrwałą motywację. Myślę, że to książka jak najbardziej na czasie.
OdpowiedzUsuń