środa, 10 sierpnia 2016

[Recenzja] Sarah J. Maas- "Szklany tron"


-Co znowu? - syknęła.

-Zachowujesz się jak idiotka - wycedził Chaol przez zęby, uśmiechając się do tłumu.
-To one się tak zachowują! - oznajmiła i uśmiechnęła się tak samo jak on. 
-Cicho bądź i zachowuj się normalnie - rozkazał jej. 
Czuła jego gorący oddech na plecach. 
-Mam zachowywać się normalnie? (...) Czyli zeskoczyć z konia i w okamgnieniu zniknąć wśród tłumu?
-Jasne - mruknął Westfall. - Zniknęłabyś z trzema strzałami w plecach. 
-Rozkoszna rozmowa.



Celaena Sardothien odbywała ciężką karę za swoje przewinienia wystarczająco długo, by przyjąć propozycję, z której nie skorzystałby nawet szaleniec: jej dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli nie musi kończyć się dopiero z dniem jej śmierci, jeśli tylko dziewczyna zdecyduje się wziąć udział w turnieju o miano królewskiego zabójcy. To będzie walka na śmierć i życie, ale Celaenie nieobce są tajniki fachu zawodowego mordercy. Jeśli się jej powiedzie, po kilkuletniej służbie na królewskim dworze odzyska wolność. Jeśli nie – zginie z rąk któregoś z przeciwników: złodziei, zabójców i wojowników, najlepszych w całym królestwie. Szanse na pomyślne przejście wszystkich etapów turnieju są niewielkie, ale Celaena nie ma nic do stracenia.
Pod okiem wymagającego dowódcy straży rozpoczyna przygotowania do starcia z najgroźniejszymi osobnikami królestwa. Wkrótce jednak pojawiają się komplikacje: ginie jeden z uczestników turnieju, a niedługo potem podobny los spotyka innego rywala młodej zabójczyni.

Czy Celaena zdoła dowiedzieć się, kto stoi za tajemniczymi zabójstwami? Czasu jest coraz mniej, a dziewczyna musi mieć się na baczności – zabójca może obrać za kolejny cel właśnie ją. Śledztwo doprowadzi do odkryć, których nigdy by się nie spodziewała.



Cytat z książki:

"-Masz straszne blizny-rzekł cicho.

Zabójczyni oparła dłoń na biodrze i podeszła do drzwi garderoby.
-Wszyscy nosimy blizny, Dorian. Jedyna różnica polega na tym, że moje są bardziej widoczne od innych."


Moja ocena: 9/10

Tyle osób zachwalało tę serię, że w końcu musiałam się przekonać na własnej skórze jak będzie ze mną. I się udało! 
"Czerwona królowa" mi się nie podobała, ale to? Mistrzostwo! Już mam ochotę zabrać się za drugą część, bo mnie dalej ciekawią losy Zabójczyni.
Styl autorki i fabuła godne pozazdroszczenia przez innych autorów. Coś co Aveyard nie do końca wyszło, tutaj się udało. Dobrze zarysowana fabuła, bohaterowie dobrze wykreowani. 
Książka nie posiada zawiłych opisów, co sprawia, że łatwo się ją czyta. Akcja szybka, ciągle się coś dzieje. A bohaterów nie jest na tyle dużo, aby mieć problem z zapamiętaniem ich.
Wydarzenia są na tyle ciekawe, że czyta się i czyta, by przekonać się co dalej się wydarzy. 
Były sytuacje śmieszne, ale też takie które sprawiały, że robiło się przykro. Jednym słowem książka z humorem i odrobiną smutku.
Każdy z bohaterów miał określone miejsce w książce. Główną bohaterkę darzyłam sympatią, ale były sytuacje w których chciałoby się rzec: "Do cholery! Celaena ogarnij się!". Wiadomo na początku Celaena była typową "bad ass", ale szybko się to zmieniło. Były momenty w których się ją kochało, ale były też takie w których się wręcz jej nienawidziło. Ale i to sprawiało, że jeszcze bardziej przyciągało mnie do książki, by się dowiedzieć co będzie dalej.
Książka jest godna uwagi i szybko się ją czyta.
Polecam wszystkim, którzy lubią tematykę podobną do "Czerwonej Królowej", bo to coś o niebo lepszego. Polecam tym, którzy są ciekawi losów Celaeny. Polecam wszystkim, którzy jeszcze nie mieli okazji przeczytać tej książki, bo naprawdę warto. Przekonajcie się sami.


Jednym słowem:




Krwawy turniej


Dźwięki z okładki:




A wy co sądzicie o książce? Czytaliście? Podobała Wam się?
Dajcie znać!

19 komentarzy:

  1. Tak, Szklany Tron zyskuje z części na część. Pierwszy tom to dopiero pocątek, gdzie po jego przeczytaniu nie byłam przekonana to po kolejnych zostałam oczarowana. Maas zdecydowanie ma talent i wyobraźnię, która popycha ten świat jeszcze dalej. Sama wczoraj pisałam bezspoilerowe podsumowanie cyklu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się i cieszę się, że są kolejne tomy tej historii, bo jestem ich niezmiernie ciekawa! :)

      Usuń
  2. Hmm, mam ją w planach. Chyba tylko ja jeszcze "Szklanego tronu" nie czytałam, więc muszę to nadrobić :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam wiele pozytywnego o tej książce i chętnie się przekonam czy warta jest przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj Szklany Tron <3 Jedna z moich ulubionych serii <3
    http://maasonpl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że po przeczytaniu całej też tak stwierdzę! :)

      Usuń
  5. zgadzam się, że Szklany Tron jest lepszy niż Czerwona Królowa. a kolejne tomy są jeszcze lepsze :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham "Szklany tron" całym moim serduchem! Skoro ty także tak wysoko oceniłaś tę książkę to kolejne tomy Cię oczarują! Małe pytanko do Ciebie: w którym teamie jesteś: Chaol czy Dorian? :D Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie umiem się zdecydować... czy Chaol czy Dorian. Najlepiej obydwóch! Każdy ma w sobie coś takiego co przyciąga! :)

      Usuń
  7. Leży na półce i cierpliwie czeka na swoją kolej. Na pewno kiedyś nadejdzie. Zakładam, że w październiku będzie już za mną hah. Przekonała mnie do niej Darka z więcej książków i bez wahania ją kupiłam, tylko czytałam coś innego, a potem zaplanowałam sobie już coś tamtego autora i tak ją odwlekam. Ale na pewno jak naszybciej się za nią zabiorę.
    Pozdrawiam! Basia z bloga ostatniaksiazkoholiczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super cieszę się, bo naprawdę nie pożałujesz. To naprawdę świetna historia!

      Usuń
  8. Ja też jestem strasznie jej ciekawa, ale na razie mój portfel buntuje się przeciwko poznaniu jej.

    OdpowiedzUsuń