piątek, 26 sierpnia 2016

[RECENZJA] Camilla Läckberg- "Kaznodzieja"

"Erika nie mogła pojąć, jak to jest, że mężczyźni, w normalnych okolicznościach przyznający się, że na patelni nie umieliby usmażyć kotleta, uważają się za absolutnych wirtuozów pieczenia na ruszcie ustawionym na wolnym powietrzu. Kobietom powierzają co najwyżej przygotowywanie dodatków albo przynoszenie piwa."



Akcja Kaznodziei, również rozgrywa się we Fjällbace, niewielkiej, malowniczo położonej miejscowości na zachodnim wybrzeżu Szwecji. Pewnego letniego ranka mały chłopiec w czasie zabawy w wąwozie leżącym nieopodal Fjällbacka odnajduje nagie zwłoki młodej dziewczyny. Tym razem Patrik Hedström i jego koledzy z komisariatu w Tanumshede stają przed skomplikowaną zagadką. Próbują odkryć, jaki związek może mieć morderstwo młodej kobiety, ze sprawą zaginięcia dwóch dziewczyn przed dwudziestu pięciu laty. Prawda okazuje się okrutniejsza, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać… 
Co ma z tym wszystkim wspólnego pokolenie pewnej rodziny? Czy każda z zaginionych dziewczyn jest ze sobą w jakiś sposób powiązana? Czy zaginie ktoś kolejny? Kim okaże się Kaznodzieja?


Cytat z książki:


,,Gra się takimi kartami, jakie się ma, nawet jeśli są kiepskie."


Moja ocena: 10/10

Drugi tom tej autorki i dostajemy kolejną wspaniałą książkę. Godną polecenia i godną ponownego przeczytania.
Do czystego kryminału "Kaznodziei" zaliczyć nie można. Jest tutaj dużo thrillera. Autorka od początku stawia na tajemniczość, powoduje napięcie i czytelnik do samego końca jest niepewny tego, kto za tym wszystkim stoi.
Czytając co chwile zmieniałam zdanie, kto jest "Kaznodzieją", kto jest zabójcą, a kto jest tym dobrym. Nie wiedziałam nic, dopóki nie doczytałam do końca. A wtedy jak się dowiedziałam to było takie "No tak" i nagle taka retrospekcja wszystkich wydarzeń, czy rzeczywiście są powody podejrzewać tę osobę. Autorka kolejny raz sprytnie to wszystko uknuła i za tą ją podziwiam. Nie mogę się doczekać, aż dobiorę się do kolejnego tomu.
Bohaterowie fantastycznie dobrani. Początkowo się trochę myliłam, bo ta cała rodzina przedstawiona w książce to było tyle osób, że nie wiedziałam kto jest kto. Lecz z biegiem czasu zaczęłam się orientować. Dobry zabieg wykonany przez autorkę, gdy wprowadziła tylu bohaterów. To dla czytelnika jest naprawdę szeroki wachlarz dotyczący tego kto jest "Kaznodzieją".
Czytając książkę, dzięki tej tajemniczości i podtrzymywaniu napięcia przez autorkę, otwierałam oczy ze zdumienia i chciałam więcej i więcej, przez co nie umiałam się oderwać od czytania.
Związek Ericki i Patrika kwitnie, wiele się zmieniło ich w życiu. W tej książce Erica jest bardziej pogodna, jest szczęśliwa, a pewien incydent sprawił, że się roześmiałam w głos. Tego się po niej nie spodziewałam. Myślę, że więcej dodawać nie trzeba. Warto przeczytać.
Polecam wszystkim, którzy lubią kryminalno-thrillerowe zagadki. Polecam tym, którzy lubią twórczość tej autorki. Polecam każdemu, kto zbiera się już od jakiegoś czasu do przeczytania książek tej autorki, bo naprawdę warto. Polecam wszystkim.



Jednym słowem:


Z pokolenia na pokolenie



Dźwięki z okładki:



A Wy mieliście okazję czytać tę książkę? Znacie tę autorkę? 

11 komentarzy:

  1. Będę ją miała na uwadze, bo wydaje się świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam całą serię i baaaardzo ją lubię :> Przed Tobą najlepsze (moim zdaniem) tomy ;) "Kamieniarz", "Syrenka" i ostatni "Pogromca lwów" to moi faworyci.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama autorki jeszcze jako tako nie poznałam, choć oczywiście czytałam o jej powieściach bardzo dużo dobrego. Niedawno moja ciocia dała mi w prezencie ,,Latarnika", za którego chciałabym zabrać się w ten weekend ;) Mam nadzieję, że mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książki tej autorki należą do moich ulubionych!

    OdpowiedzUsuń
  5. Książki Lackberg przeczytałam już dawno, jednak zrobiłam to nie zachowując kolejności. Po prostu, czytałam to, co akurat było dostępne w bibliotece. Trudno mi powiedzieć, która część podobała mi się najbardziej, bo wszystkie są na bardzo wysokim poziomie, zaskakują i mają niepowtarzalny klimat. Po przeczytaniu twojej recenzji mam ochotę wrócić do pani Camilli i tym razem przebrnąć przez jej powieści w chronologicznym porządku.

    OdpowiedzUsuń
  6. O muszę przeczytać tej autorki książkę jakąś. Przekonałaś mnie do tego cyklu. Uwielbia kryminały i thrillery,więc oczekuję na coś naprawdę bardzo dobrego.
    Świetna recenzja! Nie tylko mnie przekonasz do lektury tej powieści,ale też osoby nie czytającego tego gatunku. :) Dziękuję i mam nadzieję,że będzie wiecej tego typu ksiązek. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze nic od tej autorki,ale na półce czeka ''Księżniczka z Lodu''.Mam nadzieję,że mi się spodoba,bo chciałabym przeczytać jej wszystkie książki i tej na pewno nie ominę. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam "Księżniczkę z lodu", ale niezbyt mi się podobała - za mało napięcia, za dużo wątków jak z jakiejś obyczajówki. Kryminały i thrillery naprawdę uwielbiam, ale chyba twórczość pani Lackberg nie jest dla mnie :/

    Pozdrawiam
    Kasia z bloga KsiążkoholizmPostępujący

    OdpowiedzUsuń
  9. Żałuję, że ostatnio nie sięgnęłam dłonią po powieść tej autorki, a byłam tak blisko... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja właśnie jeszcze nie miałam okazji przeczytać żadnej powieści tej autorki, mam w domu "Kamieniarza", ale jakoś nie było okazji :) Widzę, że muszę jak najszybciej naprawić ten błąd

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę, o Lackberg jest tak głośno, a mi jakoś książki nie przypadły do gustu :) Ciężka sprawa, może powinnam spróbować z inną propozycją? nawet tą?:P

    OdpowiedzUsuń