Monika poczuła rękę Roberta w swojej dłoni. Wraz z nią pewność, że teraz będzie dobrze, lepiej, że teraz- teraz!- zaczyna się prawdziwe życie.- Nareszcie będę szczęśliwa.
To był piękny ślub. Nie zawahali się składając przysięgę, to na szczęście. Monika mówiła pewnie, Robert nie był bardzo przejęty. O Monice marzył od dawna, była z innego świata, możliwie najdalsza od wielkomiejskiego zamieszania.
Był dobrem, wakacjami pachnącymi słomą...
Monika nie wierzy własnemu szczęściu. Wystawny ślub, którego zazdrości jej cała wieś, bogaty i przystojny mąż oraz wspaniałe życie w okazałej willi teściów na warszawskim Żoliborzu. Wielkie miasto otwiera przed dziewczyną nowe możliwości, ale kryje też wiele pokus. Coraz częściej ulega im Robert, który nawet w oczach żony przestaje być księciem z bajki. Młodych łączy jednak marzenie o dziecku. Gdy więc w wigilijny wieczór Monika ujawnia rodzinie wynik testu ciążowego, nic jeszcze nie zapowiada tragedii…
„Pozytywka” to słodko-gorzka opowieść o marzeniach, które potrafią się spełniać w zaskakujący sposób. O samotności pośród ludzi, którzy nie potrafią ze sobą rozmawiać. Wreszcie o stracie, która wyzwala najgorsze instynkty, ale też wielką siłę.
Prosta dziewczyna ze wsi- Monika. Wykształcony i bogaty mężczyzna- Robert. Czy oboje będą ze sobą szczęśliwi? Czy Monika zrzuci z siebie łatkę "prostej dziewczyny ze wsi" i pozostanie tylko Moniką? Co zmieni w życiu Moniki tragedia, która ją spotka?
Czy jesteście gotowi na z pozoru "zwykłą" historię? Czy jesteście gotowi poznać historię, która pozwoli odkryć przekaz płynący z niej? Czy chcecie poznać jakie dźwięki wydaje ta konkretna "Pozytywka"?
Cytat z książki:
"Teraz walczyła, ale nie wygrała tego, co sobie upatrzyła."
Moja ocena: 8,5/10
Z pozoru "zwykła" historia. Dziewczyna ze wsi wychodzi za mąż za bogatego mężczyznę z miasta. Ma siedzieć w domu i nic nie musi robić. Lecz jak się potem okazuje, historia od samego początku niesie przesłanie, co zalicza ją do historii niezwykłych.
Autorka doskonale wiedziała co robi pisząc tę historię, bowiem chodziło jej o to aby czytelnik właśnie odkrył o co tak naprawdę chodzi z tą "Pozytywką".
Książka sama w sobie, jest nie tyle co lekką, a przyjemną lekturą, którą czytało się bardzo szybko. Autorka pisze prostym językiem, a co najważniejsze pisze w taki sposób, że wiemy co każdy z bohaterów myśli, gdyż specjalnie są one zaznaczone kursywą. Bardzo mi się to spodobało, bo wiemy i możemy się przekonać jacy są bohaterowie w środku, nie to co jest pokazywane na zewnątrz, bo to potrafi być mylne.
Sami bohaterowie dobrze wykreowani, każdy z nich ma określoną rolę w życiu Moniki. Nie polubiła Roberta, bo to straszny buc. Chociaż w pewnej sytuacji miał rację i to pomogło Monice. Sama dziewczyna była na początku nieśmiałą, zamkniętą osobą w dużym mieście. Lecz z biegiem czasu otworzyła się na tyle, że się wywyższała, ociekała pewnością siebie i wiele osób jej wręcz nie znosiło, bo wiejska dziewczyna weszła do wielkiego miasta i się panoszy, ale również to było zamierzone.
Przez wiele lat właśnie to Monika była tą " Pozytywką", gdyż otwierało się jej wieko i grały ciągle te same dźwięki. Automatyczny mechanizm i tak też postępowała Monika, non stop robiła to samo.
Dopiero poluzowanie się "śrubki" pozwoliło się w porę zorientować i naprawić postępowanie Moniki. Zmienić otoczenie "Pozytywki", która zmieniła swoje dźwięki i z każdym otwarciem wydawała inny dźwięk, adekwatny do sytuacji. Pozwoliło to Monice dojrzeć i odnaleźć siebie.
Przesłanie jest jasne i klarowne. Lecz każdy z nas wyniesie go w innym stopniu, bo każdy z nas jest inny.
To książka przy której nie pośmiejemy się, prędzej będziemy smutni lub lekko przygnębieni historią, po to aby na sam koniec na naszej twarzy zagościł uśmiech. Ja osobiście tak miałam i opłacało się.
Dziękuję za tę historię, która pozwoliła odnaleźć przesłanie i się do niego zastosować.
Polecam osobom, które lubią książki niosące przesłanie. Polecam osobom, które chcą się przekonać, o co dokładnie chodzi z tą "Pozytywką". Polecam wszystkim, które jeszcze nie czytały i nie znają tej historii.
Jednym słowem:
Prawdziwe życie
Dźwięki z okładki:
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuję samej autorce Pani Agnieszce Lis
A jak Wam się podoba książka? Czy lubicie książki z przesłaniem?


O dziwo przekonałaś mnie tą recenzją :D Nie lubię takich zwykłych obyczajówek a tu o...Musze się bardziej skupić na tej pozycji :D Sama jestem zaskoczona, że nawet okładka mi się podoba, mimo że nie lubię jak dają człowieka na front :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko :D
kasi-recenzje-ksiazek.blogspot.com
Cieszę się bardzo, że udało mi się zachęcić! :)
UsuńZachęciłaś mnie i to bardzo, chętnie sięgnę po tę książkę !
OdpowiedzUsuńSuper! Oto mi chodziło!
UsuńO kurczę, wydaję się to być fajna książka.
OdpowiedzUsuńJak, że nie mam pewności czy po nią sięgnę chciałbym się spytać o jaką tragedię chodzi? Chociaż jeżeli to jest duży spoiler to proszę nie pisać. A tak ogólnie jeszcze nigdy nie słyszałem o tej książce, kiedy ona wyszła? Dobra, wystarczy pytań . Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga. Też coś tam piszę :D
http://recenzumkomiksiarza.blogspot.com/2016/07/kapitan-ameryka-wybraniec.html
Tak to byłby już za duży spoiler! :)
UsuńDziękuję zajrzę na pewno!
na pierwszy rzut oka wydaje się to kolejną banalną historyjką jakich pełno, ale po Twojej recenzji wydaje mi się, że książka ma potencjał i warto zapoznać się z nią nieco bliżej
OdpowiedzUsuńZdecydowanie ma potencjał i zachęcam do zapoznania się z nią!
Usuń"Pozytywka" znajduje się na mojej liście Must Read. Na razie muszę się uporać z zaległościami na półce, ale na pewno po nią sięgnę ;)
OdpowiedzUsuńCieszę się! Czekam na Twoją recenzję tej książki! :)
UsuńNie bardzo lubię książki polskich autorów, ale twoja recenzje namawia mnie do sięgnięcia po tą.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/
Super cieszy mnie to!
UsuńObyczajówki to nie do końca moje klimaty, więc mimo przesłania, jakie niesie ze sobą ta książka, raczej się na nią nie skuszę ;)
OdpowiedzUsuńSzkoda, ale rozumiem. :)
UsuńCzasami lubię poczytać sobie przygnębiające historie.
OdpowiedzUsuńBo one tak naprawdę nas uczą! :)
Usuńjestem ciekawa jak zachwieje się świat głównej bohaterki :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie jest to historia godna uwagi! :)
UsuńFaktycznie, książka wydaje się mieć banalną treść, ale zaintrygowała mnie tragedia, o której wspominasz i zastanawiam się, co takiego sprawiło, że ta pozycja jednak się wyróżnia.
OdpowiedzUsuńNajlepiej przekonać się na własnej skórze.
UsuńPo książki z przesłaniem zawsze bardzo chętnie sięgnę, lubię wyłapywać z nich coś dla siebie, odniesienia do własnych doświadczeń życiowych. :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie to jest piękne. :)
UsuńNiestety nie jestem fanką takich książek. Ale recenzja "Pozytywki" mocno mnie zaskoczyła. Jeśli tylko natknę się na nią, z pewnością przeczytam.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
http://tamczytam.blogspot.com
Cieszy mnie to ogromnie!
UsuńKsiążki z przesłaniem są super. Ta wydaje się naprawdę ciekawa. Już dawno nie czytałam powieści z tych "przyjemnych"...
OdpowiedzUsuńChętnie się za to zabiorę ;)
Pozdrawiam Cię gorąco,
Isabelle West
Z książkami przy kawie
Cieszy mnie to! I czekam na Twoją opinię!
UsuńJeszcze nie przeczytana, ale wiem, że wiele osób ceni sobie tę książkę :)
OdpowiedzUsuńDokładnie tak jest! :)
UsuńOstatnio zastanawiałam się po jaką "zwykłą-niezwykłą" książkę sięgnąć. Ta chyba będzie odpowiednia :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie- strefawyobrazni.blogspot.com
Tak to zdecydowanie "zwykła-niezwykła" książka :)
UsuńZachęciłaś mnie do przeczytania tej pozycji. Może kiedyś mi się uda :)
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo! :)
UsuńRaczej nie przepadam za obyczajówkami, ale zainteresowałaś mnie tą książką tak bardzo, że teraz mam ochotę biec w podskokach do najbliższej księgarni i ją kupić ;)
OdpowiedzUsuńBuziaki, Lunatyczka
Warto, oj warto! Mam nadzieję, że nie będziesz żałować! :)
Usuń