Tamtej nocy Glass długo stał na wysokich umocnieniach fortu, słuchając szumu Missouri i wpatrując się w gwiazdy. Rozmyślał nad miejscami, w których woda bierze swój początek, nad potężnymi górami Big Horn, których szczyty dane mu było widzieć, lecz nigdy do nich dotrzeć. Zdumiewał się gwiazdami i nieboskłonem, znajdując w ich nieskończoności pociechę wobec małych spraw swego niewielkiego świata.
W roku 1823 trzydziestosześcioletni Hugh Glass zaciąga się do oddziału formowanego przez Kompanię Futrzarską Gór Skalistych, który wyrusza na niebezpieczną wyprawę przez dziewicze, niezbadane terytoria. Pewnego dnia zostaje straszliwie poturbowany przez niedźwiedzia grizzly i oddany pod opiekę dwóch ludzi z oddziału – Johna Fitzgeralda, bezwzględnego najemnika oraz młodego Jima Bridgera, przyszłego "Króla ludzi gór". Gdy do ich obozowiska zbliżają się Indianie, Fitzgerald i Bridger pozostawiają Glassa na pastwę losu. Co gorsza, zabierają rannemu broń i całe wyposażenie – wszystko to, co dawałoby mu jakąś szansę na samodzielne przeżycie. Opuszczony, bezbronny i wściekły, Glass składa samemu sobie obietnicę, że przetrwa. I że dokona zemsty.
Poznajcie Hugh Glass trapera, który należy do Kompanii Futrzarskiej Gór Skalistych. Natrafia na swojej drodze grizzly. Glass nie wychodzi ze spotkania cało, ledwo uchodzi z życiem. Jego towarzysze nie dają mu szans na przeżycie. A dalsza droga z noszami i nieprzytomnym Glassem nie ma sensu. Kapitan oddziału pozostawia dwóch ludzi do opieki nad Glassem do czasu kiedy umrze. Fitzferald i Bridger po kilku dniach zostawiają go na pastwę losu, gdy nieopodal natrafiają się na plemię Indian. Zabierają mu wszystko i próbują dogonić swój oddział, któremu wmówili, że Glass zmarł i zdążyli mu wykopać grób. Jak się okazuje wściekłość Glassa bierze nad nim górę i chce się zemścić na ludziach, którzy go opuścili. Napotyka na swojej drodze wiele trudności, ale czy uda mu się dotrzeć do swojego oddziału i dokonać zemsty? Czy "Zjawa" okaże się tragiczna w skutkach?
Cytat z książki:
"Najbardziej głuchy jest ten, kto nie chce słuchać."
Moja ocena: 8/10
Złożyło się tak, że miałam okazję widzieć najpierw film, a dopiero teraz czytałam książkę. Staram się zawsze robić odwrotnie. Tutaj już jako głównego bohatera widziałam postać DiCaprio. W sumie może to i dobrze, bo "odwalił" kawał świetnej roboty w tym filmie. Przecież w końcu dostał Oscara za rolę w tym filmie. Ale dzisiaj nie o tym.
Książka opowiada o walce człowieka z trudnościami różnego rodzaju. Z własnym zdrowiem, niebezpieczeństwem, które staje na drodze Glassa, a przede wszystkim walkę człowieka z samym sobą. Nie jeden człowiek będąc w miejscu głównego bohatera poddałby się, po takim starciu z grizzly, gdy szanse na przeżycie równają się zeru. W książce zostały pokazane ciężkie czasy XIX wieku, zarówno życie ludzi jak i panującą wtedy porą roku.
Jestem zachwycona tym jak szczegółowo autor opisał każdą sytuację, każde nawet najmniejsze drzewo, tylko po to aby czytelnik zdał sobie sprawę jak na tamtych terenach było ciężko. A co dopiero przetrwanie Glassa po starciu z niedźwiedziem. Nawet w teraźniejszości człowiek bez opieki medycznej nie przeżyłby.
Realistyczne opisy walki z grizzly czy też obrażenia jakie odniósł Hugh przyprawiają o gęsią skórkę. Momentami zamykałam oczy, gdyż te opisy były straszne.
Również w filmie są momenty gdzie po prostu gęsia skórka w kilka sekund się pojawia. Wszystko zostało tak odwzorowane, że naprawdę bije pokłony dla reżysera. Oczywiście między książką, a filmem są różnice, ale to jeszcze bardziej ukazuje sens tytułowej "Zjawy".
Ciężka lektura, a przede wszystkim niosąca przesłanie, że warto walczyć i się nie poddawać, bez względu na to jakie przeciwności spotykamy na swojej drodze.
Polecam osobom o mocnych nerwach. Polecam tym, którzy są ciekawi tytułowej "Zjawy". Bo można odkryć aż trzy różne znaczenia "Zjawy". Polecam osobom, które widziały film, bo książka jest równie mocna.
Jednym słowem:
Przetrwanie
Dźwięki z okładki:
Spóźniona recenzja pierwszego wyzwania BookAThonu. Mam nadzieję, że się nie gniewacie.
Jak na razie wszystko idzie zgodnie z planem. Bo wczoraj drugie wyzwanie skończyłam, a dzisiaj walczę z trzecim. Także jutro spodziewajcie się recenzji "Ogień i woda".
I jak oceniacie "Zjawę"? Przypadła Wam do gustu? Recenzja chaotyczna, gdyż po prostu mi brak słów dla tej książki. Po filmie też chodziłam kilka dni taka nieobecna wręcz.
PS. Jak Wam idzie BookAThon? :)

Mam w planach tę książkę tym bardziej, że chyba jako jedna z nielicznych jeszcze nie widziałam filmu :p
OdpowiedzUsuńOj to potem koniecznie nadrób ten film! :)
UsuńBo warto!
Ja oglądałam film i nawet mi się podobał. Książki jeszcze nie czytałam.
OdpowiedzUsuńTo koniecznie nadrób, bo to pozycja MUST READ! :)
UsuńFilmu nie oglądałam i nie mam zamiaru i chyba to samo czuję wobec tej książki :)
OdpowiedzUsuńSzkoda :(
UsuńBo warto :)
1 dzien i juz jest skiazka wariactwo :D powodzenia w kolejnych dniach D:
OdpowiedzUsuńAch już nawet 3 i 3/4 książki! :)
UsuńTylko recenzje daję z 2 dniowym opóźnieniem co do każdej książki :)
nie widziałam filmu, nie zachęcił mnie opis. ale książka wydaje się być ciekawa, chętnie przekonam się, jak mi się spodoba. pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńwyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com
Super! Bo warto ją przeczytać. :)
UsuńUwielbiam tę książkę! Czytało mi się ją znakomicie. Ta recenzją przypomniałaś mi, że jeszcze nie obejrzałam filmu. Mam więc już plan na wieczór!
OdpowiedzUsuńSuper cieszę się! :)
UsuńZdecydowanie film wart również uwagi. Sama chętnie go ponownie zobaczę mimo iż to ciężki kaliber! :)
Oglądałam film i szczerze nawet nie obejrzałam do końca :)
OdpowiedzUsuńTak wiem, długi jest i ten paradoks z krótkiej książki zrobić ponad 3h film.
UsuńWariactwo! :)
Ale myślę, że nawet nie dałoby się wszystkiego krócej sfilmować. :)
Oglądałam film. Wstrząsnął mną. Gra aktorska na wysokim poziomie. Oscar się należał. Na pewno przeczytam książkę bo film był niesamowity.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Iza
Niech książki będą z Tobą !
Film niesamowity. Oscar się należał zgadzam się :)
UsuńKsiążka również ma coś w sobie :)
Podziwiam Cię za to, że bierzesz udział w bookathonie. Ja nie dałabym rady przeczytać 7 książek w ciągu tygodnia, musiałabym chyba nie robić praktycznie nic innego oprócz czytania. "Zjawę" oglądałam i byłam zachwycona zdjęciami w filmie, ale momentami oglądanie zaczynało mi się dłużyć i raczej nie sięgnęłabym po książkę w obawie, że i ona okaże się dla mnie odrobinę przydługa i monotonna.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, bookworm z Książkowoholizm :>
Da się pogodzić wszystko. Nie wiem jak to robię, ale daję radę.
UsuńTak długi film, lecz książka co to jest 270 stron. :)
Fakt są długie opisy jak on sam się tuła, ale da się to przeżyć. :)
Nawet nie orientowałam się, co do książki i filmu. Też tak mam, że po filmie widzę w książce bohaterów. :D To jest okropne!
OdpowiedzUsuńAle wiesz tutaj DiCaprio to aż no :)
UsuńMimo wszystko tak wyłączyłam myślenie, że DiCaprio grał a i tak podobnie go sobie wyobrażałam jak w filmie. :)
Nie moje klimaty, ale bardzo spodobał mi się cytat, który opublikowałaś. Taki kurczę... prawdziwy. I to mocno...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam gorąco i zapraszam do mnie na post typowo tematyczny,
Isabelle West
Z książkami przy kawie
Tak właśnie dlatego go wybrałam! :)
UsuńBrzmi całkiem nieźle, ale ekranizacji z pewnością bym się bała ;/
OdpowiedzUsuńAż tak straszna nie jest :)
UsuńI mówi to osoba, która boi się horrorów. :)