W lesie niedaleko małej miejscowości w okolicach Augsburga znaleziono zmasakrowane zwłoki młodej kobiety. Policja i bliscy zamordowanej stoją przed prawdziwą zagadką, gdyż kobieta ta zaginęła bez śladu przed kilkoma laty. Dopiero telefon od jej znajomej z wakacji dostarcza pierwszych wskazówek dla śledztwa… Jednocześnie we Frankfurcie toczy się inna historia. Leonę, zadowoloną z życia redaktorką w wydawnictwie, ukochany mąż porzuca dla innej kobiety. To prawdziwy cios dla kobiety, która dopiero co była świadkiem samobójstwa.
Dwie różne historie. Dwie różne rodziny. Dwie różne kobiety. Łączy je jedno. Wielbiciel. Kim jest zagadkowy Wielbiciel? Kim tak naprawdę okaże się być? Co łączy Leonę z Lisą, które mieszkają w innych miejscowościach oddalonych od siebie o około 400 km. Co kierowało osobą, która popełniła samobójstwo? Czy Leona ulegnie wdziękom Bernhardowi Fabiani? Jakie tajemnice z przeszłości wyjdą na jaw? Czy można kogoś chorobliwie uWIELBIAĆ?
Cytat z książki:
Moja ocena: 7,5/10
Jednym słowem:
Dzisiaj już 5 dzień BookAThonu i książka skończona. A recenzje pojawiają się o 2 dni później. Mam nadzieję, że mi wybaczycie!
I co sądzicie o "Wielbicielu" zachęciłam Was? :)
Dwie różne historie. Dwie różne rodziny. Dwie różne kobiety. Łączy je jedno. Wielbiciel. Kim jest zagadkowy Wielbiciel? Kim tak naprawdę okaże się być? Co łączy Leonę z Lisą, które mieszkają w innych miejscowościach oddalonych od siebie o około 400 km. Co kierowało osobą, która popełniła samobójstwo? Czy Leona ulegnie wdziękom Bernhardowi Fabiani? Jakie tajemnice z przeszłości wyjdą na jaw? Czy można kogoś chorobliwie uWIELBIAĆ?
Cytat z książki:
"Właśnie to zawsze najbardziej nas boli prawda? Utrata człowieka, który jest nam najbliższy. To gorsze niż choroba. A i tak sprawia, że jest się chorym."
Moja ocena: 7,5/10
Kolejne spotkanie z tą autorką. Kolejny raz jestem zadowolona, ale do zachwytów mi daleko. Mamy do czynienia z thrillerem psychologicznym.
Autorka po raz kolejny świetnie kreuje postacie i dobrze wie jak one powinny wyglądać i funkcjonować, aby wszystko tworzyło spójną całość.
Mimo, iż już w połowie książki dowiadujemy się kto jest tytułowym "Wielbicielem", to do samego końca nie wiemy jak to się rozegra. Mimo iż akcja nie należy do szybkich. I zostaje rozpoczętych kilka wątków, które są wręcz zbędne.
Bohaterowie ciekawią czytelnika od pierwszej strony. Stworzona została przez autorkę pewna zależność. Mężczyźni są przestawieni jako zaborcze i władcze osoby. To ma ważne znaczenie w całej powieści.
Sama książka niesie przesłanie, żeby nie zawierać pochopnych znajomości w życiu. Gdyż są osoby, które wykorzystują słabości drugiego człowieka.
I porusza sprawy, które zdarzają się na porządku dziennym. Nie raz można o tym usłyszeć.
Książkę czytało mi się bardzo szybko, byłam ciekawa co się wydarzy dalej oraz jak rozstrzygnie się główny wątek. Lecz porównując ją z innymi podobnymi książkami, nie zachwyciła mnie całkowicie.
Mimo wszystko lubię styl autorki i jeszcze nie raz sięgnę po jej książki, bo jeszcze nie zapoznałam się z wszystkim.
Polecam osobom, które lubią styl autorki i mają nie jedną książkę za sobą. Polecam osobom, które lubią thrillery psychologiczne. Polecam tym, którzy są ciekawi co lub kto kryje się pod tytułowym "Wielbicielem" w końcu można przymknąć oko na małe niedociągnięcia w końcu nie ma rzeczy idealnych.
Jednym słowem:
Spostrzegawczość
Dźwięki z okładki:
Dzisiaj już 5 dzień BookAThonu i książka skończona. A recenzje pojawiają się o 2 dni później. Mam nadzieję, że mi wybaczycie!
I co sądzicie o "Wielbicielu" zachęciłam Was? :)

Rewelacyjna książka. Od dawna na mojej półce i liście ulubionych.
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo! :)
UsuńLubię Charlotte Link, jednakże tak, jak kiedyś stwierdziłyśmy z innymi paniami w dyskusyjnym klubie książki, Charlotte zbyt bardzo skupia się na tragicznym losie kobiet. Można czytać jej książki, ale nie jedna po długiej, bo zdecydowanie może się "przejeść".
OdpowiedzUsuńTo prawda, może sama miała taką sytuację, dlatego teraz pisze tak czy inaczej. Tak dobrze jej książki czytać przerwami, a nie wszystkie na raz, bo inaczej mogą nam się nie spodobać :)
UsuńUwielbiam Link, więc chętnie przeczytam :)
OdpowiedzUsuńCieszy mnie to bardzo! :)
UsuńKiedyś na pewno skuszę się na autorkę, ale po twojej recenzji - na pewno nie zacznę od tej pozycji, a jeśli polubię się z autorką - to do niej wrócę :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, ja zaczynałam od "Lisiej doliny" :)
UsuńMam wielką ochotę poznać twórczość Link, więc będę jej książek wypatrywać :)
OdpowiedzUsuńSuper, cieszy mnie to, bo warto! :)
UsuńA ja jeszcze nie poznałam prozy tej autorki. Muszę w końcu zajrzeć do jakiejś jej książki.
OdpowiedzUsuńŻałuj, bo jest czego! Musisz nadrobić :)
UsuńIntryguje mnie ta autorka, muszę sięgnąć po jej książki :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie warto! :)
UsuńMuszę przyznać, intrygująca historia. Lubię tego typu książki, jednak kiedy już sięgnę po twórczość tej autorki, zacznę może od innej powieści:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie: http://bookwormss-world.blogspot.com/
Proponuję "Lisia dolina", na początek w sam raz. :)
UsuńNienawidzę książek z trupami, ale tak mnie zainteresowałaś tą książką, że chyba zrobię dla niej wyjątek.
OdpowiedzUsuńWarto, warto! :)
UsuńTrup nie taki straszny. Czytałam gorsze rzeczy.
Mnie "Wielbiciel" nie spodobał się ani trochę. Czytałam już kilka innych książek tej autorki i uważam, że wszystkie one były lepsze. Tutaj historia była poprowadzona jakoś tak niemrawo i mało ciekawie :s
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Dumna
http://dumna-i-uprzedzona.blog.pl
Rozumiem. :)
UsuńCieszę się, że są odmienne zdania do książek, bo o to chodzi. Co człowiek to inna opinia. :)
Ja od dawna mam ochotę przeczytać jakąś książkę Link. Uwielbiam kryminały, thrillery psychologiczne, a najbardziej kocham sagę kryminalną Lackberg. Nesbo średnio trafia w moje gusta i dlatego chciałam sięgnąć po Link, aby odnaleźć coś podobnego. Myślę, że zacznę czytać w wakacje jej książki, ale z pewnością będę je wybierała w kolejności chronologicznej, bo tak najbardziej lubię czytać :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, bookworm z Książkowoholizm :>
Tak Lackberg jest świetna :)
UsuńCóż, nie czytaj wszystkich na raz, bo Ci się po kolejnej coraz mniej będą podobać. To nie są łatwe książki.