czwartek, 9 czerwca 2016

[Recenzja] (Book tour) Colleen Hoover- "Ugly love"


„Przez dłuższą chwilę patrzy mi prosto w oczy.
– Nie pytaj mnie o przeszłość – mówi pewnym siebie głosem. – I nie licz na przyszłość.”



Kiedy Tate, początkująca pielęgniarka, wprowadza się do mieszkania swojego brata, nie spodziewa się tak gwałtownych zmian w życiu. Wszystko przez przystojnego pilota Milesa Archera. Miles ustala tylko jedną regułę ich związku: nie pytaj o przeszłość i nie oczekuj przyszłości. Gdy ta sytuacja staje się nie do wytrzymania i prowokuje do pytań, ożywają jego dramatyczne wspomnienia Serca zaczynają szybciej bić, obietnice zostają złamane, reguły przestają obowiązywać… 
Tej powieści się nie czyta, tylko przeżywa – całą sobą, sercem i duszą, a po zakończeniu nic już nie jest takie samo.

Bohaterką powieści jest Tate, pielęgniarka, która postanawia się wprowadzić do swojego starszego brata. Ale już na samym początku w nieciekawych okolicznościach poznaje Milesa, pilota i jak się później okazuje sąsiada. Dziwnie rozpoczęta znajomość z czasem przeradza się w skomplikowany związek. Zero pytań o przeszłość Milesa. Z biegiem czasu serce Tate zaczyna mocniej bić. Wszystko staje się bardziej skomplikowane, a Miles nie jest skory do zwierzeń, zostawia pytania bez odpowiedzi i nie dopuszcza Tate do siebie. Co mrocznego kryje w sobie Miles? Co się stało w przeszłości Milesa? Czy związek Tate i Milesa przetrwa? Co zrobi Corbin, gdy dowie się o związku swojej siostry? 


Cytat z książki:



"Miłość nie zawsze jest ładna. Czasami wciąż masz nadzieję, że w końcu będzie inaczej. Lepiej. A potem, zanim się zorientujesz, znowu jesteś w punkcie wyjścia, a serce zgubiłeś gdzieś po drodze."


Moja ocena: 9/10 

Pierwszy raz miałam okazję przeczytać książkę Colleen Hoover. Po przeczytaniu opisu tej lektury. Przed oczami stanął mi Grey. Niestety jestem osobą, która akurat tej książki nie znosi i pomyślałam, że jednak Colleen Hoover ostatnio stała się popularna to warto sprawdzić co kryje się w jej nowej powieści.

Bardzo się cieszę, że dałam szansę, bo pomimo, że to jest romans bardzo mi się podobał. Oczywiście ostatnio coraz więcej książek wchodzących w schemat: On- zły chłopak, Ona- szara myszka. I tylko nieliczni autorzy, potrafią poradzić sobie wymyślając coraz to nowe scenariusze. Tutaj jest pilot i pielęgniarka.  
Tutaj bohaterowie nieco odbiegają od schematu. Autorka bardzo ładnie ich wykreowała, dzięki rozdziałom podzielonym na osoby, poznajemy co się wydarzyło w przeszłości Milesa. Mamy do czynienia z dwoma punktami widzenia i to pomaga czytelnikowi poznać myśli obojga bohaterów. Autorka pisze prostymi zdaniami, że książkę czyta się bardzo szybko. Dodatkowo lektura zawiera w sobie tyle emocji, że ją się dosłownie przeżywa, wpada się ze skrajności w skrajności. Raz się śmiejesz z dialogów bohaterów, a za chwilę popadasz w czarną rozpacz.
Książka dla innych wydaje się banalna, a schemat oklepany. Ale warto pokazać, że posiada ona drugie dno. Sam tytuł mówi, że chodzi tu o "brzydką miłość". Lecz w taki sposób, że jedno z bohaterów po złych wspomnieniach z przeszłości, nigdy już się nie zakocha i nie będzie szczęśliwe. To pokazuje walkę własnego ja z demonami przeszłości. Czytelnik odkrywa przemianę bohatera, która nie jest usłana różami. Wszystko po to, aby miłość zwyciężyła. Czy słusznie?
Będę się zachwycać nad tą książką, mimo że nie jest to książka z wielkim przesłaniem, przez które nie możemy zasnąć w nocy. Mówi jedno: że miłość zawsze jest skomplikowana, ale przychodzą takie momenty, gdy jest piękna, a ludzie szczęśliwi. Po zakończeniu brakło mi słów. Potrzebowałam właśnie teraz takiej książki, która wbije mnie w fotel, przy której mogę wyć jak bóbr, a jednocześnie ubawić się po pachy.
Polecam każdemu, kto chce się przekonać na własnej skórze jak trudna jest walka o miłość. Polecam każdemu tak od serca dla serca, bo autorka widać, że pisząc tę powieść włożyła w to całe swoje serce. Na koniec polecam tym, którzy cenią sobie książki autorstwa Pani Hoover, po które sama zamierzam sięgnąć.


Jednym słowem:



To skomplikowane



Dźwięki z okładki:




Książkę przeczytałam i zrecenzowałam, dzięki Book Tourowi zorganizowanego przez Emilię z bloga: Książkowa czarno_biała em. Zasady EM TOUR dostępne tutaj.

A jaka jest Wasza opinia?


Przepraszać kolejny raz nie zamierzam za małą aktywność. Ale Kochani wracam z nową mocą, bo już w końcu jestem na finiszu mojej obrony i mogę sobie pozwolić na moje małe przyjemności w postaci czytania i kolejnych recenzji.
PS. Dostałam trochę nominacji do Tagów, dlatego proszę Was abyście w komentarzu mi o nich przypomnieli, gdyż chcę nadrobić, a pewnie o niektórych zapomniałam.

31 komentarzy:

  1. Przeczytałam ją w zeszłym tygodniu i zakochałam się w Milesie <3
    Fajne jest to, że nie jest schematyczna - ona dobra, a on zły. Wg mnie Miles nie jest typowym "bad boyem", to po prostu człowiek pokiereszowany przez los, z bliznami na duszy i ciele. Jego tragedia mną wstrząsnęła, choć na długo przed zakończeniem zaczęłam się domyślać, do czego to wszystko zmierza.
    Bardzo polecam Ci "Maybe someday", nieco wcześniej wydaną książkę Hoover. Jest równie dobra :)
    Btw, widziałaś filmowego Milesa? W 100% tak go sobie wyobrażałam *-*

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ach ten Miles :)
      Właśnie powoli zaczynam kupować książki tej autorki, ostatnio kupiłam "Hopeless" i mam nadzieję w wakacje ją przeczytam.
      Będzie ekranizacja tej książki?! A ja nic o tym nie wiem?! ;O

      Usuń
  2. Ja nie czytałam i jakoś nie mam ochoty ;/ Aczkolwiek bardzo ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Też tak mówiłam na początku i jednak się skusiłam :)

      Usuń
  3. Ja myślę, że to moje klimaty. Książka mogłaby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam za sobą trzy powieści Hoover - żadna z nich nie zwaliła mnie z nóg. Jestem ciekawa, czy uda się to "Ugly love".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero przekonam się jak inne powieści tej autorki!
      Ale myślę, że "Ugly love" Ci się spodoba.

      Usuń
  5. Czytałam tę książkę i pokochałam ją. Bardzo lubię tą autorkę i cenię ją m. in. za wychodzenie poza schematy. Milesa uwielbiam, ale muszę przyznać, że nigdy nie przepadałam za Rachel.

    Pozdrawiam
    The-only-thing-i-love-are-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Miles jest naprawdę zacny. Rachel czasami irytowała. :)

      Usuń
  6. O, a ja czytałam już większość książek Hoover, więc polecę Ci Hopeless i Maybe someday, chociaż słyszałam że Ugly love nieco się od nich różni. Niemniej jednak Ugly love mam na półce i nie mogę się doczekać lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Chętnie przeczytam. Hopeless już czeka na półce. :)

      Usuń
  7. Coleen Hoover jeszcze przede mną. Chwilowo jest o niej tak głośno, że aż mnie to zniechęca. Za jakiś czas jednak z pewnością sięgnę po jej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak troszkę o niej głośno. O wiele lepiej się czyta książkę, gdy co chwilę Ci nie wyskakuje jakiś autor lub książka. :)

      Usuń
  8. W książkach Colleen zakochałam się stosunkowo niedawno i teraz nadrabiam jej książki ;)
    http://reading-mylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Możliwe, że sięgnę po to w niedalekiej przyszłości ;)
    Ściskam,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurczę, coraz bliżej do mnie! Jestem ostatnia na liście z tego book touru, jednak wiem, że warto czekać . <3


    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie! ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mogę się doczekać, aż przeczytam tę książkę, bo Colleen Hoover wprost uwielbiam. Potrafi tworzyć takie historie, które wywołują w czytelniku ogromną ilość emocji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie mogę doczekać kiedy sięgnę po inną książkę tej autorki! :)

      Usuń
  12. To ja się pochwalę - mam "Ugly Love" z autografem <3 Uwielbiam książki Hoover!

    Moje własne miejsce na Ziemi - miye.eu

    OdpowiedzUsuń
  13. Akurat książki tej autorki do mnie nie przemawiają. To chyba nie do końca mój typ :( Ale ja tu w innej sprawie! Nominowałem Cię do LBA: http://mybooktown.blogspot.com/2016/06/liebster-blog-award-11.html. Będzie mi bardzo miło, jeśli odpowiesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim zdaniem, każdą książkę warto przeczytać. Obojętnie czy jest kiczem czy klasyką. Nie zamykajmy się na jeden gatunek, bo ... może "coś" zupełnie innego, również trafi w nasze gusta? :)
    Tej książki jeszcze nie czytałam, ale będę mieć ją na oku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100% z Tobą! :)
      Super to będę czekała na Twoją recenzję! :)

      Usuń
  15. Czytałam już kilka książek Hoover, aktualnie jestem na setnej stronie Ugly love i czuje się szczerze zawiedziona. Tate naiwna, ślepo zapatrzona w Milesa, natomiast on jest póki co nijaki. Uwielbiam gdy narratorem jest chłopak -zazwyczaj jest ciekawiej niż z perspektywy kobiety - ale w tym wypadku ani ona ani on mnie nie przekonują do siebie. Faktycznie książka mówi o skomplikowanej miłości itd.ale mnie osobiście nie wciągnęła póki co w swój świat.
    wielopasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, cieszę się, że każdy ma własne zdanie!
      To jest piękne właśnie, że z innymi można się podzielić tym co w danej książce Ci nie pasuje itp.
      Porozmawiać z innymi o tym i wymienić się opinią!

      Usuń
  16. Super post , nie czytałam jeszcze książek tej autorki ale slyszalam duzo pozytywnych opinii o jej twórczości. Zapraszam do siebie
    http://wswiecieksiazeek.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń