Witajcie Kochani!!
Przyzwyczailiście się, że co drugi dzień post. A tu minął piątek i posta dalej nie ma. Otóż przepraszam za 2-dniową nieobecność, ale przyszła kolej na moją Majówkę i chciałam odpocząć. Odciąć się zupełnie od komputera, internetu. I mi się udało! Przez to teraz dajcie mi proszę kilka dni na nadrobienie Waszych wpisów. A gdzie byłam? W miejscu, do którego sympatią nie pałam. A mianowicie w górach! Było pięknie!
Dzisiaj mam dla Was TAG! Serdecznie dziękuję za nominację Justynie z bloga Książki lubię.
1. Jaka książkę wysłałabyś przyszłym pokoleniom w kapsule czasu?
Ciężkie pytanie. Ale myślę, że wysłałabym książki z mojego dzieciństwa. Dzieci z Bullerbyn, Opowieści z Narnii. Myślę, że przyszłe pokolenia dojrzą w nich to co ja i przeniosą się w magiczny świat.
2. Który bohater literacki najbardziej Ciebie przypomina? W jaki sposób?
Pierwszy raz jak przeczytałam to pytanie, miałam problem z wybraniem jednego bohatera. Przeczytałam po raz kolejny i... No przecież!! Pippi Pończoszanka. Marchewkowych włosów brak, ale tak jak ona jestem uśmiechniętą osobą. Kieruję się dobrem innych i śpieszę im z pomocą. Jest mnie wszędzie pełno. I tak jak Pippi potrafię opowiadać niestworzone historie ( oczywiście nie chodzi mi o historie opowiadane w życiu codziennym, tylko np. wymyślanie bajek, gdy pilnuję dzieci kuzynostwa). Mam wyobraźnię jak morze, szeroką i głęboką.
3. Czy lubisz poezję? Wiersze którego poety czytasz najchętniej?
W szkole lubiłam. Interpretacja mi wychodziła. Teraz niekoniecznie. Nie czytam i jakoś mnie do tego nie ciągnie. Lecz pisałam kiedyś wiersze. Mam na dnie szuflady dwa zeszyty napisanych przeze mnie wierszy. Ale Ciii... to tajemnica.
4. Czy posiadasz jakiś talent? W jaki sposób go rozwijasz?
A gadulstwo to też talent? Bo stale go rozwijam i coraz więcej mówię. Dodatkowo posiadam specyficzne poczucie humoru, tzw. czarny humor. A to w połączeniu z gadulstwem mieszanka wybuchowa. Ale te osoby co mnie znają, wiedzą, że w moim towarzystwie idzie się pośmiać i poprawić humor. Ale jeśli chodzi o talenty artystyczne, itp. to niestety nie moja bajka.
5. Czy jest coś, co dziwi Cię w dzisiejszym świecie? Co to takiego?
Ostatnio stwierdziłam, że nic mnie nie zdziwi w dzisiejszym świecie. Ale jednak jest coś co mnie zdziwi. Zazdrość i zawiść... Jednej osobie coś się powiedzie albo zdobędzie świetną pracę. To znajdą się osoby, które albo zazdroszczą albo od razu negatywnie zaczynają mówić o tej osobie, że zdobyła tę pracę, dzięki znajomością, itp. A skąd wiedzą jak jest naprawdę?
Druga strona medalu jest taka, że coraz więcej osób, chwali się wszystkim co ma na portalach społecznościowych i to też jest tematem zazdrości i zawiści. Bo niby skąd się wzięli "hejterzy"?
To pytanie zostawię bez odpowiedzi, bo każdy z nas może sobie odpowiedzieć na to pytanie.
6. Czy łatwo się wzruszasz? Co, lub kto, potrafi wycisnąć z Ciebie łzy?
Bardzo dobre pytanie. Jestem silną kobietą. Tak większość osób mnie postrzega. Ale najbliżsi wiedzą, że w środku kryje się wrażliwa osoba. Tak wzruszam się łatwo, bo przecież są momenty w filmach, na których znaczna część kobiet się wzruszy. Potrafię się wzruszyć z błahego powodu. Ktoś z bliskich zrobi mi niespodziankę i mnie odwiedzi. Takich przykładów jest wiele.
7. Co robisz, aby poprawić sobie humor?
Rzadko kiedy, mam zły humor. Jestem optymistką. Ciągle się uśmiecham i nie ma tu miejsca na smutek. Ale gdy dopadnie taka mała depresja to wystarczy mi towarzystwo innych osób. Szczególnie mojej współlokatorki (Pozdrawiam Cię Aga, bo wiem, że to czytasz), a wtedy po chwili leżę ze śmiechu na podłodze. Dobrałyśmy się idealnie.
8. Czy jest coś, czego chciałabyś się nauczyć? Co to jest?
Oczywiście, jest to język włoski. Bardzo bym chciała się go nauczyć. Kocham Włochy, włoską kulturę i wszystko co związane z tym krajem. Byłam tam już kilka razy i zawsze czuję się tam jak ryba w wodzie.
9. Czy masz w sobie duszę hazardzisty?
Zdecydowanie nie. Ale jeśli podciągnąć pod to, nałogowe kupowanie książek, to tak. Jestem maniakiem, co widać po Book Haul'u z każdego miesiąca.
10. Gdybyś miała wyjechać w daleką podróż, za czym, lub za kim, najbardziej byś tęskniła?
Myślę, że na początku byłabym oczarowana tą podróżą i nie tęskniłabym za niczym. Ale po pewnym czasie tęskniłabym za rodziną, bo jestem bardzo zżyta z rodzicami i po jakimś czasie brakowałoby mi ich.
11. Czy zrobiłaś ostatnio jakiś dobry uczynek? Pochwal się nim!
Jestem osobą, która co chwile robi jakiś dobry uczynek. Bo bardzo lubię pomagać bezinteresownie. Przez większość czasu jest to pomóc mamie w opiece nad babcią. Mimo, że nie mam takiego obowiązku, czuje się winna jak tego nie robię, gdy np. jestem w tygodniu w innym mieście na uczelni.
Uff!! Justyna podniosła poprzeczkę! Takie pytania. Ciężko było, ale mam nadzieję, że wyszło i troszkę więcej wiecie o mnie.
Dzisiaj nie nominuję nikogo. Gdyż przede mną wiele pracy nad ostatnimi poprawkami pracy licencjackiej i głowa zaprzątnięta myślami o tym. Ale jutro wracam do żywych i nadrobię wszystkie zaległości.
Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę! :)

Super odpowiedzi :D
OdpowiedzUsuńDawno nie bralam udziału w lba
To trzeba to nadrobić! :)
UsuńFantastycznie się czyta Twoje odpowiedzi. Powodzenia w pisaniu pracy! Trzymam kciuki za jej obronę!
OdpowiedzUsuńDziękuję za ciekawe pytania! Bez nich takich odpowiedzi by nie było! :)
UsuńDziękuję, praca skończona teraz czekam na obronę!
Świetne pytania, a jeszcze lepsze odpowiedzi :) Czytając je wiem, że piszesz szczerze, a nie tylko "odbimbasz", to co masz do zrobienia :)
OdpowiedzUsuńWiększosć Twoich odpowiedzi pokrywa sie z moimi ( czytając Twój tag, w głowie odpowiadałam n te pytania)
Np ja też ciągle pielęgnuję gadulstwo :P I wzruszam się na filmach czy słuchając muzyki, też bym chciała nauczyć się włoskiego! <3 I też lubię bezinteresownie pomagac innym. Czasem na tym nie wychodzę najlepiej (ludzie mnie wykorzystują itp) i mam do siebie pretensje, ale potem mówię sobie, że przynajmniej ja zachowałam się fair :)
Dziękuję, starałam się! :)
UsuńTak właśnie to jest ten minus pomagania bezinteresownie. Ludzie wykorzystują, skąd ja to tak dobrze znam! :)
Kurcze, dziewczyno nie masz za co przepraszać! Myślę, że każdy rozumie ludzkie potrzeby takie jak odpoczynek. Mnie czasami nie ma ponad tydzień - nie bierz przykładu - ale nigdy się tym jakoś nie podłamuje. Blog to pasja, ucieczka przed szkołą, miłe zajęcie -nie obowiązek. Z pytaniem ósmym mam dość podobnie. Tyle, że moją miłością jest Hiszpania. Nie wiem jaka jest ich kuchnia, ale język, ludzi czy piosenki uwielbiam! W tym tagu podjęłaś również temat zazdrości i muszę ci przyznać, że sama jestem bardzo zazdrosną osobą. Nie chodzi o to, że gdy ktoś ma coś lepszego ode mnie to po prostu go wyzywam, poniżam itd. Czuje zazdrość w momentach, gdy zdarza się sytuacja, kiedy jestem niesprawiedliwie oceniana, albo koleżanka dostanie 6, bo się rozpłakała. Niby to takie niuanse, ale często potrafią wzbudzić we mnie jakiś niepokój. Taki mam już charakter, ale staram się dostrzegać swoje złe zachowania i je korygować... Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńhttp://wielopasja.blogspot.com/
Ciesze się! :)
UsuńTak to pasja i uciekam przed uczelnią! :)
Ach Hiszpania też piękna mimo iż nigdy jeszcze nei byłam , ale nadrobię to :)
Tak taka zazdrość, to każdy nieświadomie robi. Plus gdyby nie było takich zachowań to ludzie nic głośno by nie mogli powiedzieć, bo od razu...
Ja też mam zaległości na blogu, i to dużo większe nić Ty :) a co do czwartego i szóstego pytania, to odpowiedziałabym tak samo :)
OdpowiedzUsuńSuper cieszę się! Miło mi! :)
UsuńMoże kiedyś wydasz swoje wiersze. Tego Ci życzę, po co trzymać je w szufladzie :)
OdpowiedzUsuńOj dziękuję! Ale sama nie wiem :)
UsuńPytania są świetne, pozwalają Cię poznać z zupełnie innej strony, a Twoje odpowiedzi wydają się być naprawdę szczere, aż miło się czyta. Wydaje mi się, że jestem do Ciebie odrobinę podoba - mnie również jest wszędzie pełno, staram się być zawsze optymistką i pomagam innym przez cały czas. To cudowne, że możemy tak o sobie powiedzieć, zarówno Ty jak i ja mamy się czym chwalić :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, bookworm :>
Dziękuję za tak miłe słowa. :)
UsuńTak chwalić się, to ja nie lubię! Ale powinno się chwalić tym bardziej takie pozytywne rzeczy.
Dzieci z Bullerbyn... aż mi wróciły wspomnienia. Wspaniała książka, jedna z moich ulubionych z młodzieńczych lat :) Życzę szybkiego uporania się z ostatnimi poprawkami pracy licencjackiej.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie- strefawyobrazni.blogspot.com
Tak to jest najlepsza książka z młodzieńczych lat. :)
UsuńDziękuję, dałam radę! :)
Jeśli kiedyś wydasz swoje wierze, daj mi znać, a na pewno kupię jeden tomik :D
OdpowiedzUsuńhttp://zksiazkawkieszeni.blogspot.com/
Ojeej! Miło mi. Jasne, że dam znać! :)
Usuń