niedziela, 15 maja 2016

[Recenzja] Maria Krasowska- "Wyspa X"



Dwunastoletnia Summer jest jedną z najpopularniejszych młodych aktorek w Hollywood. Występuje u boku wielkich sław i zarabia miliony...




Pewnego dnia wyrusza w podróż do Australii na plan kolejnej superprodukcji, jednak nie dolatuje na miejsce. Z samolotem dzieją się dziwne rzeczy - maszyna zaczyna znikać. Summer wyskakuje ze spadającego samolotu (pomaga jej w tym tajemniczy nieznajomy), nie wpada jednak do wody lecz upada na twardą powierzchnię i mdleje. Po odzyskaniu świadomości odkrywa, że wraz z dziewięcioletnią spryciulą z niespotykanie wysokim IQ oraz trzynastoletnim szalonym mechanikiem znalazła się na niewidzialnej wyspie. Kiedy zaczynają się dziać dziwne rzeczy, Summer odkrywa, że posiada moc.

Ale to dopiero początek niespodzianek...


3 bohaterów, zupełnie sobie obcych, po katastrofie samolotu znajdują się na jednej wyspie. Summer, Jack, Lily.Znaleźli się sami na niewidzialnej wyspie. Po pewnym czasie odkrywają, że ta wyspa jest magiczna. A każdy z nich posiada moc. Czeka ich wiele przygód i nowych odkryć. Co zrobią z tym mali przyjaciele? Co zrobią jak odkryją prawdę? Czy podołają wyzwaniu jakie mają przed sobą? 


Cytat z książki:


"Postanowiłam wypróbować moją zdolność. Rozejrzałam się dookoła w poszukiwaniu odpowiedniego przedmiotu. Nie miałam ochoty stracić świadomości po raz czwarty, więc musiałam dokonać słusznego wyboru. Żałowałam, że nie wzięliśmy z plaży żadnych kokosów, ponieważ pragnienie nie ułatwiało mi myślenia. Po kilku minutach wpadłam na genialny plan."



Moja ocena: 8/10
Ta książka to debiut młodej autorki. I od razu czytelnik dostaje coś na wysokim poziomie. Książka wciąga od pierwszej do ostatniej strony. Mimo iż bohaterami są dzieci, nie czułam się jakbym czytała książkę dla dzieci czy młodzieży. Na początku książka przypominała znany serial Lost. Normalnie aż zatęskniłam i chętnie obejrzę go jeszcze raz. 
Potem zrobiło się bardziej magicznie, a przygody bohaterów z dnia na dzień coraz ciekawsze. Autorka miała pomysł na fabułę i w 100% plan wykonany. Było tutaj wszystko. Nutka tajemniczości, zaskoczenie, rozbawienie. Ta książka to naprawdę dobra przygodowa opowieść. 
Wspominając postacie, każda z nich została wykreowana idealnie. Mieliśmy tu 3 bohaterów, z których każdy miał inny charakter i każdy "zajmował" się czymś innym. 
Można podkreślić tutaj ilość informacji, które autorka nam przekazuje i jej ogromny zasób wiedzy. Jestem pod wrażeniem. Osobiście nie miałam problemu, żeby wgryźć się w książkę. Były to przyjemne chwile, które spędziłam razem z książką. Momentami czułam się jakbym stała obok Lily, Summer i Jacka i przyglądała się co nowego wymyślą. 
Polecam Wam tę lekturę! Kto lubi serial Lost, znajdzie tutaj coś dla siebie. Kto lubi książki przygodowe, myślę, że nie zmarnuje czasu czytając tą książkę. Kto jest ciekawy jak młoda autorka poradziła sobie z napisaniem książki? Niech sam się przekona, że warto!


Jednym słowem:



Ahoj przygodo! 



Dźwięki z okładki: 




Za udostępnienie książki do recenzji dziękuję autorce!




                         Maria Krasowska






A jak Wam się podobała ta książka? Jesteście chętni by ją przeczytać? 

30 komentarzy:

  1. A sądząc po okładce, myślałam, że to jakaś książka dla dzieci, np lektura w podstawówce. Ale czytając Twoją recenzję, sama jestem ciekawa tej pozycji :) Fajnie jest, gdy autor ma pomysł na książkę i rzeczywiście w 100% go realizuje, nie mamiąc czytelnika "niby przygodami", a historia wydaje nam się, aż nazbyt oczywista :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo jestem ciekawa, jak taka młodziutka dziewczyna poradziła sobie z napisaniem książki. Twoja recenzja zdecydowanie zachęca do lektury!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo ciekawa tej książki zwłaszcza, że Marysię oglądam na booktubie, może kiedyś będę miała okazję ją przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, ja jeszcze nie miałam okazji na booktubie jej oglądać, ale wiem, że koniecznie muszę to nadrobić :)

      Usuń
  4. Fabuła wydaje się trochę mało realistyczna i nie zdziwiłam się wcale gdy napisałaś że główna bohaterka ma moc. Gdy byłam młodsza kochałam czytać takie książki, a teraz chętnie sięgnę i może poczuje klimat lat dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to piękne, znowu poczuć klimat z dzieciństwa. Tak się przenieść w czasie. :)

      Usuń
  5. Sporo słyszałam o tej książce. Kiedyś po nią sięgnę jak troszkę skróci mi się lista książek do przeczytania. Ale sądzę że może mi się spodobać po przeczytaniu twojej recenzji, bo wcześniej nie wiedziałam o czym jest.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach ta lista książek do przeczytania! :)
      Najgorsze jest to, że zamiast ubywać to przybywa książek!
      Ale serdecznie Ci polecam książkę Marysi! :)

      Usuń
  6. Leciuteńka pozycja. Idealna dla młodszych czytelników. Osobiście szybciutko przez nią przebrnęłam, jednak na długo mi w pamięci nie pozostała. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak lekka pozycja i to właśnie też sprawia, że czyta się ją z przyjemnością. :)

      Usuń
  7. O proszę, nie słyszałam o niej, ale bardzo mnie zainteresowała! Lubię udane debiuty, a jeśli ten pochodzi z ręki tak młodej autorki, to jestem jak najbardziej na tak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest piękne, młoda autorka i udany debiut! Oby więcej takich osób.

      Usuń
  8. No właśnie tak też mi Lostem zaleciało. A okładka taka dziecięca. Mimo to, gdyby wpadła mi w ręce, pewnie chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dziecięca i to sprawia, że większość osób widząc ją nie sięgnęłaby po nią. A tu taka niespodzianka. :)

      Usuń
  9. Gdybym była młodsza ta książka na pewno wzbudziłaby moje zainteresowanie. Czuję się trochę "za stara" na tę lekturę :)
    Pozdrawiam serdecznie- strefawyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach jaka tam "za stara", też mogę tak o sobie powiedzieć, ale miło jest powrócić do lat dzieciństwa. :)

      Usuń
  10. Młodziutka ta autorka :) mam nadzieję, że nie raz jeszcze nas zachwyci :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe, że nie odczułaś tego, że nie jesteś adresatem powieści. Ostatnio sama czytałam książkę młodzieżową i trochę przeszkadzały mi uproszczenia fabularne. A tu czuję się zainteresowana :)

    "tą lekturę" -> tę lekturę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jesteś zainteresowana i dziękuję za wyłapanie błędu.

      Usuń
  12. Słyszałam o tej książce i wiem, że autorka jest w młodym wieku, dlatego podziwiam, że już udało jej się napisać tak dobrą książkę. Sama jeszcze jej nie czytałam, ale na pewno nad tym pomyślę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda, na palcach jednej ręki można wyliczyć ile było młodych autorów z udanym debiutem. :)

      Usuń
  13. Choć książka wydaje się interesująca, to coś mi się wydaje, że przy czytaniu odnosiłabym wrażenie, że czytam lekturę, a cóż... ta świadomość raczej nie zachęcałaby mnie do czytania :/ Nie wiem czemu tak jest, ale lektury szkolne odrzucają mnie aż za bardzo :(
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie pod lekturę to nie podchodzi. Dlatego jeśli kiedyś będziesz miała okazję to zachęcam Cię do przeczytania książki, nie pożałujesz! :)

      Usuń
  14. Lost niegdyś uwielbiałam (też w tym momencie zatęskniłam za tym serialem), dlatego z książkę z chęcią bym się z nią zaznajomiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie Ci ją polecam, ja chyba w wakacje lost sobie odświeżę :)

      Usuń
  15. Mnie niestety Twoja recenzja nie zachęciła. Niby nie jestem aż taka stara, ale chyba szukam innej jakości w lekturach.
    Może na przyszłośc postaraj się, aby Twoje recenzje byly dłuższe? Ta jest niestety pełna ogólników :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Cóż nie wszystkich musi ona zachęci. Każdy ma inne upodobania i szuka czegoś innego w książkach. Co do recenzji piszę od niedawna i ciągle się jeszcze uczę. Mam to na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń