wtorek, 24 maja 2016

[Recenzja] (Book Tour) Lauren Olivier- "Panika"




Zawsze jest jakaś droga,którą można pójść,zawsze jest jakieś wyjście.I nie trzeba się bać.


Wyobraź sobie senne, pogrążone w beznadziei miasteczko.

Wyobraź sobie dziewczynę, która nie wierzy, że może ją spotkać coś dobrego.
Wyobraź sobie grę, w której każdy musi podjąć śmiertelne ryzyko, by wygrać wielką nagrodę – przepustkę do lepszego życia.

Ta gra to Panika. Nikt nie wie, kim są sędziowie, którzy wymyślają zadania i czuwają nad przebiegiem rywalizacji. Uczestnicy zostają zmuszeni do przesunięcia własnych granic, do wyjścia poza strefę bezpieczeństwa, do stawienia czoła najgłębszym lękom.
Dziewczyna ma na imię Heather. Od zawsze pogardzała grającymi w Panikę. Ale kiedy jej chłopak odchodzi do innej, pełna wściekłości, bólu i rozpaczy zmienia swoje podejście i decyduje się przystąpić do rywalizacji. Nigdy nie spodziewała się, że to zrobi. Aż do tego lata.



Poznajcie Heather i jej przyjaciółkę Nat. Pierwsza z nich gardzi grą zwaną Paniką, druga bierze w niej udział. Pod wpływem impulsu wywołanego przez chłopaka, który wybrał inną, Heather wchodzi do gry. I tutaj zaczyna się prawdziwa rywalizacja. Zwycięzca zgarnia wszystko, a w puli jest kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Każdy z graczy ma do wykonania zadania, kto nie wykona jednego z zadań odpada. To panika ustala zasady. Kto zwycięży i pokona własne słabości? Kim jest Bishop? Do czego zdolny jest Dodge, aby zwyciężyć? 



Cytat z książki:


"Ludzie zaskakiwali. I to w najbardziej nieoczekiwany sposób. To była właściwie jedyna rzecz, której można było być pewnym."


Moja ocena: 7/10

Nie miałam jeszcze okazji czytać żadnej książki, tej autorki. Mimo, że na półce czeka już "Delirium" i "7 razy dziś". Ale gdy, jedna z blogerek zorganizowało Book Tour z "Paniką" od razu się zgłosiłam, bo to super okazja.
Co do samej książki, to autorka pisze prostym językiem, bohaterzy są dobrze wykreowani, nie skrywają tajemnic, wszystko jest wiadome od początku.
Książkę czyta się bardzo szybko. Wiele osób porównuje ją do " Igrzysk śmierci", ale rozgrywanych we współczesnym świecie. Szczerze powiedziawszy, ja ani razu w trakcie czytania nie pomyślałam o Igrzyskach. 
Nie przywiązałam się do żadnego bohatera. Mam mieszane uczucia co do tej lektury. Historia i pomysł naprawdę bardzo dobry. Lecz zabrakło mi elementów zaskoczenia i spektakularnych zwrotów akcji. Nie czułam w ogóle "paniki". A moim zdaniem takie było zamierzenie autorki i właśnie to przeważyło, że książkę odstawię na półkę i nie wrócę do niej na pewno. 
Drugą stroną medalu było codzienne życie bohaterów. Każde z nich wywodził się z innego środowiska i autorka świetnie pokazała, jak ta grupa się zaprzyjaźnia i przechodzi razem przez "grę". Każdy z nich w swoim życiu musi pokonać swój strach i nie pozwolić na to, aby panika nimi zawładnęła.
Polecam to osobom, którzy szukają czegoś zupełnie nowego, nowej historii, czy bohaterów. Polecam osobom, które lubią książki Lauren Olivier. Polecam tym, którzy są ciekawi co kryje się pod nazwą "Panika".



Jednym słowem:



Strach


Dźwięki z okładki: 










Książkę przeczytałam i zrecenzowałam, dzięki Book Tourowi zorganizowanego przez Paulinę z bloga: Z książką w kieszeni. Regulamin jest dostępny tutaj.







A wy co sądzicie o książce? Mieliście już okazję ją przeczytać?

PS. Znowu Was przepraszam za małą aktywność na blogu i na Waszych blogach. Z okazji obrony w czerwcu, mam przyśpieszoną sesję i walczę z egzaminami. Ale spokojnie w wakacje jestem cały czas dostępna!

niedziela, 15 maja 2016

[Recenzja] Maria Krasowska- "Wyspa X"



Dwunastoletnia Summer jest jedną z najpopularniejszych młodych aktorek w Hollywood. Występuje u boku wielkich sław i zarabia miliony...




Pewnego dnia wyrusza w podróż do Australii na plan kolejnej superprodukcji, jednak nie dolatuje na miejsce. Z samolotem dzieją się dziwne rzeczy - maszyna zaczyna znikać. Summer wyskakuje ze spadającego samolotu (pomaga jej w tym tajemniczy nieznajomy), nie wpada jednak do wody lecz upada na twardą powierzchnię i mdleje. Po odzyskaniu świadomości odkrywa, że wraz z dziewięcioletnią spryciulą z niespotykanie wysokim IQ oraz trzynastoletnim szalonym mechanikiem znalazła się na niewidzialnej wyspie. Kiedy zaczynają się dziać dziwne rzeczy, Summer odkrywa, że posiada moc.

Ale to dopiero początek niespodzianek...


3 bohaterów, zupełnie sobie obcych, po katastrofie samolotu znajdują się na jednej wyspie. Summer, Jack, Lily.Znaleźli się sami na niewidzialnej wyspie. Po pewnym czasie odkrywają, że ta wyspa jest magiczna. A każdy z nich posiada moc. Czeka ich wiele przygód i nowych odkryć. Co zrobią z tym mali przyjaciele? Co zrobią jak odkryją prawdę? Czy podołają wyzwaniu jakie mają przed sobą? 


Cytat z książki:


"Postanowiłam wypróbować moją zdolność. Rozejrzałam się dookoła w poszukiwaniu odpowiedniego przedmiotu. Nie miałam ochoty stracić świadomości po raz czwarty, więc musiałam dokonać słusznego wyboru. Żałowałam, że nie wzięliśmy z plaży żadnych kokosów, ponieważ pragnienie nie ułatwiało mi myślenia. Po kilku minutach wpadłam na genialny plan."



Moja ocena: 8/10
Ta książka to debiut młodej autorki. I od razu czytelnik dostaje coś na wysokim poziomie. Książka wciąga od pierwszej do ostatniej strony. Mimo iż bohaterami są dzieci, nie czułam się jakbym czytała książkę dla dzieci czy młodzieży. Na początku książka przypominała znany serial Lost. Normalnie aż zatęskniłam i chętnie obejrzę go jeszcze raz. 
Potem zrobiło się bardziej magicznie, a przygody bohaterów z dnia na dzień coraz ciekawsze. Autorka miała pomysł na fabułę i w 100% plan wykonany. Było tutaj wszystko. Nutka tajemniczości, zaskoczenie, rozbawienie. Ta książka to naprawdę dobra przygodowa opowieść. 
Wspominając postacie, każda z nich została wykreowana idealnie. Mieliśmy tu 3 bohaterów, z których każdy miał inny charakter i każdy "zajmował" się czymś innym. 
Można podkreślić tutaj ilość informacji, które autorka nam przekazuje i jej ogromny zasób wiedzy. Jestem pod wrażeniem. Osobiście nie miałam problemu, żeby wgryźć się w książkę. Były to przyjemne chwile, które spędziłam razem z książką. Momentami czułam się jakbym stała obok Lily, Summer i Jacka i przyglądała się co nowego wymyślą. 
Polecam Wam tę lekturę! Kto lubi serial Lost, znajdzie tutaj coś dla siebie. Kto lubi książki przygodowe, myślę, że nie zmarnuje czasu czytając tą książkę. Kto jest ciekawy jak młoda autorka poradziła sobie z napisaniem książki? Niech sam się przekona, że warto!


Jednym słowem:



Ahoj przygodo! 



Dźwięki z okładki: 




Za udostępnienie książki do recenzji dziękuję autorce!




                         Maria Krasowska






A jak Wam się podobała ta książka? Jesteście chętni by ją przeczytać? 

środa, 11 maja 2016

[Recenzja] Gayle Forman- "Wróć, jeśli pamiętasz"



Ciąg dalszy losów Mii i Adama, bohaterów "Zostań, jeśli kochasz".


Minęły trzy lata od tragicznego wypadku, który na zawsze zmienił życie Mii. Chociaż dziewczyna straciła rodziców i młodszego brata, postanowiła żyć dalej. Obudziła się ze śpiączki… ale zniknęła z życia Adama. Teraz żyją osobno po dwóch stronach Ameryki – Mia jako wschodząca gwiazda wśród wiolonczelistek, Adam jako rockman, idol nastolatek i obiekt zainteresowania tabloidów. Pewnego dnia los daje im drugą szansę…
Przemierzając ulice Nowego Jorku, miasta, które stało się nowym domem Mii, wyruszą w podróż w przeszłość. Czy uda im się odnaleźć miłość? Czy Mię i Adama czeka wspólna przyszłość?


Trzy lata temu Mia razem ze swoją rodziną miała tragiczny wypadek. Lecz ona jedyna go przeżyła. Miała w sobie tyle siły, aby żyć dalej. Wybudziła się ze śpiączki, ale wyjazd do Nowego Jorku sprawił, że rozeszły się jej drogi z Adamem. On żyje na drugim końcu Ameryki. Adam to rockman, interesują się nim wszyscy, gwiazda tabloidów. A Mia- po przeprowadzce, staje się popularna wśród wiolonczelistek. Przypadkowe spotkanie ponownie skrzyżowały drogi Adama i Mii. Czy oderwą się od przeszłości? Czy wszystko zostanie wytłumaczone? Czy prawda wyjdzie na jaw? Co stanie się z przyszłością?


Cytat z książki:


"Musiałam kogoś nienawidzić, a ciebie kochałam najmocniej, więc padło na ciebie."

Moja ocena: 5/10

"Zostań, jeśli kochasz" bestsellerowy debiut Gayle Forman był wzruszający, skłaniał do refleksji, wyzwalał emocje, w niektórych momentach niezbędna była paczka chusteczek. Lecz druga część "Wróć, jeśli pamiętasz" to zupełne przeciwieństwo. Narratorem jest tutaj Adam. Wszystko co zostało opisane, widziane jest jego oczami. Wiało nudą. Moim zdaniem Adam to egoista. Jego narzekania przez całą książkę, mnie wręcz denerwowało. Narzekał, że Mia go opuściła. A zrobił coś żeby dowiedzieć się czemu lub czy walczył o nią? Nie! 

A mógł pojechać do Nowego Jorku zawalczyć o nią, a nie napisać kilka smsów i tyle...
Wszyscy mówili mi, że nie warto przeczytać drugą część, ale i tak zrobiłam po swojemu. Ale zwracam honor. Mieliście wszyscy rację! 
Brakowało mi tutaj rozdziałów, które były przedstawiane z punktu widzenia Mii. Myślę, że jakby było dwóch narratorów to czytelnik mógłby się przekonać jak tą sytuację postrzegają obie osoby. Książka przekonała mnie co do jednego. A mianowicie, że mężczyźni są... tacy jak Adam. Zapewne nie wszyscy, ale większość. Dobrze, że język autorki nie zmienił się wiele w porównaniu z pierwszą częścią. Lekko się czytało.
Polecam tym, którzy chcą się przekonać na własnej skórze, że druga część jest o wiele gorsza. 
Polecam tym, którzy nie lubią tak jak ja niedokończonych serii.


Jednym słowem:



Powrót do przeszłości


Dźwięki z okładki:



A Wam podobała się druga część? Wracam do żywych powoli i nadrabiam wszystko! Lecz na to potrzeba trochę czasu! :)

niedziela, 8 maja 2016

[TAG] LBA- Książkowe Love #2



Witajcie Kochani!!
Przyzwyczailiście się, że co drugi dzień post. A tu minął piątek i posta dalej nie ma. Otóż przepraszam za 2-dniową nieobecność, ale przyszła kolej na moją Majówkę i chciałam odpocząć. Odciąć się zupełnie od komputera, internetu. I mi się udało! Przez to teraz dajcie mi proszę kilka dni na nadrobienie Waszych wpisów. A gdzie byłam? W miejscu, do którego sympatią nie pałam. A mianowicie w górach! Było pięknie!
Dzisiaj mam dla Was TAG! Serdecznie dziękuję za nominację Justynie z bloga Książki lubię.



1. Jaka książkę wysłałabyś przyszłym pokoleniom w kapsule czasu?

Ciężkie pytanie. Ale myślę, że wysłałabym książki z mojego dzieciństwa. Dzieci z Bullerbyn, Opowieści z Narnii. Myślę, że przyszłe pokolenia dojrzą w nich to co ja i przeniosą się w magiczny świat. 

2. Który bohater literacki najbardziej Ciebie przypomina? W jaki sposób?

Pierwszy raz jak przeczytałam to pytanie, miałam problem z wybraniem jednego bohatera. Przeczytałam po raz kolejny i... No przecież!! Pippi Pończoszanka. Marchewkowych włosów brak, ale tak jak ona jestem uśmiechniętą osobą. Kieruję się dobrem innych i śpieszę im z pomocą. Jest mnie wszędzie pełno. I tak jak Pippi potrafię opowiadać niestworzone historie ( oczywiście nie chodzi mi o historie opowiadane w życiu codziennym, tylko np. wymyślanie bajek, gdy pilnuję dzieci kuzynostwa). Mam wyobraźnię jak morze, szeroką i głęboką. 

3. Czy lubisz poezję? Wiersze którego poety czytasz najchętniej?

W szkole lubiłam. Interpretacja mi wychodziła. Teraz niekoniecznie. Nie czytam i jakoś mnie do tego nie ciągnie. Lecz pisałam kiedyś wiersze. Mam na dnie szuflady dwa zeszyty napisanych przeze mnie wierszy. Ale Ciii... to tajemnica. 

4. Czy posiadasz jakiś talent? W jaki sposób go rozwijasz?

A gadulstwo to też talent? Bo stale go rozwijam i coraz więcej mówię. Dodatkowo posiadam specyficzne poczucie humoru, tzw. czarny humor. A to w połączeniu z gadulstwem mieszanka wybuchowa. Ale te osoby co mnie znają, wiedzą, że w moim towarzystwie idzie się pośmiać i poprawić humor. Ale jeśli chodzi o talenty artystyczne, itp. to niestety nie moja bajka.

5. Czy jest coś, co dziwi Cię w dzisiejszym świecie? Co to takiego?

Ostatnio stwierdziłam, że nic mnie nie zdziwi w dzisiejszym świecie. Ale jednak jest coś co mnie zdziwi. Zazdrość i zawiść... Jednej osobie coś się powiedzie albo zdobędzie świetną pracę. To znajdą się osoby, które albo zazdroszczą albo od razu negatywnie zaczynają mówić o tej osobie, że zdobyła tę pracę, dzięki znajomością, itp. A skąd wiedzą jak jest naprawdę? 
Druga strona medalu jest taka, że coraz więcej osób, chwali się wszystkim co ma na portalach społecznościowych i to też jest tematem zazdrości i zawiści. Bo niby skąd się wzięli "hejterzy"?
To pytanie zostawię bez odpowiedzi, bo każdy z nas może sobie odpowiedzieć na to pytanie.

6. Czy łatwo się wzruszasz? Co, lub kto, potrafi wycisnąć z Ciebie łzy?

Bardzo dobre pytanie. Jestem silną kobietą. Tak większość osób mnie postrzega. Ale najbliżsi wiedzą, że w środku kryje się wrażliwa osoba. Tak wzruszam się łatwo, bo przecież są momenty w filmach, na których znaczna część kobiet się wzruszy. Potrafię się wzruszyć z błahego powodu. Ktoś z bliskich zrobi mi niespodziankę i mnie odwiedzi. Takich przykładów jest wiele. 

7. Co robisz, aby poprawić sobie humor?

Rzadko kiedy, mam zły humor. Jestem optymistką. Ciągle się uśmiecham i nie ma tu miejsca na smutek. Ale gdy dopadnie taka mała depresja to wystarczy mi towarzystwo innych osób. Szczególnie mojej współlokatorki (Pozdrawiam Cię Aga, bo wiem, że to czytasz), a wtedy po chwili leżę ze śmiechu na podłodze. Dobrałyśmy się idealnie.

8. Czy jest coś, czego chciałabyś się nauczyć? Co to jest?

Oczywiście, jest to język włoski. Bardzo bym chciała się go nauczyć. Kocham Włochy, włoską kulturę i wszystko co związane z tym krajem. Byłam tam już kilka razy i zawsze czuję się tam jak ryba w wodzie. 

9. Czy masz w sobie duszę hazardzisty?

Zdecydowanie nie. Ale jeśli podciągnąć pod to, nałogowe kupowanie książek, to tak. Jestem maniakiem, co widać po Book Haul'u z każdego miesiąca.

10. Gdybyś miała wyjechać w daleką podróż, za czym, lub za kim, najbardziej byś tęskniła?

Myślę, że na początku byłabym oczarowana tą podróżą i nie tęskniłabym za niczym. Ale po pewnym czasie tęskniłabym za rodziną, bo jestem bardzo zżyta z rodzicami i po jakimś czasie brakowałoby mi ich. 

11. Czy zrobiłaś ostatnio jakiś dobry uczynek? Pochwal się nim!

Jestem osobą, która co chwile robi jakiś dobry uczynek. Bo bardzo lubię pomagać bezinteresownie. Przez większość czasu jest to pomóc mamie w opiece nad babcią. Mimo, że nie mam takiego obowiązku, czuje się winna jak tego nie robię, gdy np. jestem w tygodniu w innym mieście na uczelni. 

Uff!! Justyna podniosła poprzeczkę! Takie pytania. Ciężko było, ale mam nadzieję, że wyszło i troszkę więcej wiecie o mnie.

Dzisiaj nie nominuję nikogo. Gdyż przede mną wiele pracy nad ostatnimi poprawkami pracy licencjackiej i głowa zaprzątnięta myślami o tym. Ale jutro wracam do żywych i nadrobię wszystkie zaległości.

Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę! :)

środa, 4 maja 2016

[Recenzja] Victoria Aveyard- "Czerwona Królowa"



– A mimo to jest w tobie coś więcej. – Król wstaje, ja zaś przyglądam się z bliska jego koronie. Jej końce są nieprzeciętnie ostre. Jak sztylety. – Coś, czego nie mogę pojąć. Jesteś jednocześnie Czerwoną i Srebrną. Ta osobliwość pociąga za sobą potworne konsekwencje, których nie jesteś w stanie zrozumieć. Co zatem mam z tobą począć?

– Mare Molly Barrow, urodzona siedemnastego listopada 302 roku Nowej Ery, córka Daniela i Ruth Barrowów – recytuje z pamięci Tyberiasz, streszczając moje życie. – Nie masz zawodu i w dniu następnych urodzin masz wstąpić do wojska. Chodzisz do szkoły nieregularnie, osiągasz słabe wyniki i masz na swoim koncie wykroczenia, za które w większości miast trafiłabyś do więzienia. Kradzieże, przemyt, stawianie oporu podczas aresztowania to zaledwie początek listy. Ogólnie rzecz biorąc, jesteś biedna, nieokrzesana, niemoralna, mało inteligentna, zgorzkniała, uparta i przynosisz hańbę swojej wiosce i królestwu.

Świat dzielą dwa kolory: Srebrny i Czerwony. Główna bohaterka, a zarazem narratorka Mare Barrow mieszka ze swoją rodziną w Palach. Znana jest ze swoich drobnych, ale licznych kradzieży, bowiem tak zarabia na swoje i rodziny życie. W szkole do prymusów nie należy, nie jest też szczególnie piękna, nie może się pochwalić żadnym talentem w przeciwieństwie do swojej siostry. Jednak w amfiteatrze Srebrni i Czerwoni gromadzą się tłumnie, aby wspólnie oglądać walki. Bunt dla Czerwonych nie ma sensu, bo żaden z nich nie ma najmniejszych szans w starciu z Srebrnymi. Lud jest skazany na porażkę, bo Srebrni to najwyższa klasa społeczna, dodatkowo są obdarzeni mocą, w zależności z jakich szlachetnych domów pochodzą. Cel mają jeden, chcą być potężni i silni. Kim był tajemniczy chłopak z pobliskiej karczmy? Co łączy Mare i królewski dwór? Kim jest tytułowa Czerwona Królowa?


Cytat z książki:


Powstaniemy. Czerwoni niczym świt.


Moja ocena: 6/10

Antyuntopijny świat. Temat znany już wszystkim. Po "Igrzyskach", "Mrocznych umysłach", a nawet "Niezgodnej', przyszedł czas na "Czerwoną Królową". Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. Wiele znanych wątków i elementów, ale w innej kombinacji. Dla mnie chyba nastąpił przesyt, bo nie porwała mnie ta książka. Wręcz męczyłam się aby ją skończyć. Niektóre elementy bardzo mi się podobały. Dlatego, dam szansę drugiej części. Bo może tutaj druga część wypadnie lepiej niż pierwsza.
Mamy tutaj Mare, która jest narratorką, a zarazem główną bohaterką. Maree jest zdecydowanie przeciwieństwem Tris z Niezgodnej, czy też Katniss z Igrzysk śmierci. Nie jest zagubioną nastolatką, jest osobą, która doskonale zdaje sobie sprawę, jaką rolę odgrywa we wszystkim. Stara się walczyć i zmieniać panujące obyczaje. Próbuje się przeciwstawiać, lecz tak jak każda z wymienionych bohaterek jest trochę naiwna, bo zaufała nieodpowiedniej osobie. Sama znakomicie odnajduje się w luksusach, w których dane jej było żyć. Mimo, iż wywodziła się z biednych terenów.
Autorka również dobrze zobrazowała całą akcję, która się szybko toczy. Wykreowała pewne schematy z książek dobrze nam znanych, ale ukazała nam też inne opcje głównej bohaterki. Dzięki temu Mare zyskuje naszą sympatię.
Mam mieszane uczucia do tej powieści. Co do tej książki to oczekiwałam chyba zbyt wiele, przez to troszkę się rozczarowałam. Momentami się męczyłam, ale są chwile gdy podziwiałam to co autorka stworzyła. Drugiej części dam szansę, bo mimo wszystko nie lubię niedokończonych serii oraz jestem ciekawa dalszych losów Mare, Cala, Mavena i wszystkich.
Polecam osobom, które lubią tematykę "Igrzysk Śmierci", "Niezgodnej", czy "Rywalek".
Polecam osobom, które wciąż szukają bohatera, którego chcą obdarzyć sympatią. A jeszcze go nie znaleźli. Gwarantuję, że Mare na pewno polubicie.



Jednym słowem: 


Zaufanie


Dźwięki z okładki:




A wy co sądzicie o tej książce? 
Planuję w tym miesiącu znowu dodać post z serii "Luźna" gadka" i tutaj pytanie do Was. O czym byście chętnie przeczytali? Za wszystkie pomysłu z całego serca dziękuję! 

poniedziałek, 2 maja 2016

[Book Haul] + Podsumowanie kwietnia


Witajcie Kochani!!
Kwiecień się skończył to czas pokazać książki, które kupiłam w kwietniu oraz podsumować miesiąc mojej aktywności na blogu.
To do dzieła!



BOOK HAUL:


W tym miesiącu przybyło do mnie naprawdę kilka ciekawych książek. Więcej zakupiłam e-booków, dlatego też na zdjęciu znalazł się mój czytnik.
Podzielę książki na kategorię i napiszę ich cenę i pochodzenie.

Książki zakupione na czytnik:

  • "Szklany tron" Sarah J. Maas- zakupiona na stronie virtualo.pl, cena: 12 zł
  • "Zero" Marc Elsberg- zakupiona na stronie virtualo.pl, cena: 17,40 zł
  • "Szaleństwo" Susan Vaught- zakupiona na virtualo.pl, cena: 14 zł
  • "Kasacja" Remigiusz Mróz- zakupiona na empik.com, cena: 11,95 zł
  • "Zaginięcie" Remigiusz Mróz- zakupiona na empik.com, cena: 12,45 zł
  • "Śmierć kolekcjonera" Agnieszka Pietrzyk- zakupiona na woblink.com, cena: 19,99 zł
  • " Ene, due, śmierć" M.J. Arlidge- zakupiona na woblink.com, cena: 9,90 zł
  • "Unik" Chelsea Cain- zakupiona na woblink.com, cena: 9,90 zł
  • "I tu jest bies pogrzebany" Karina Bonowicz- zakupiona na woblink.com, cena: 9,90 zł
  • "Rewizja" Remigiusz Mróz- zakupiona na virtualo.pl, cena: 23,28 zł
  • "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno" Kirsty Moseley- zakupiona na virtualo.pl, cena: 17,55 zł

Jak widzicie, trochę zaszalałam z e-bookami. Tak to jest gdy dostajesz swój pierwszy czytnik. Moje stanowisko odnośnie czytania e-booków zmieniło się, odkąd przeczytałam pierwszą książkę. Wszystkie książki dorwałam na promocji. Dostaję codziennie newsletter każdej z ww. stron i mnie to kusi. 

Książki papierowe:
  • "Pochłaniacz" Katarzyna Bonda- kupiona w Auchan, cena: 19,90 zł
  • "Misja 100" Kass Morgan- z wymiany na finta.pl
  • "Przegląd Końca Świata: Blackout" Mira Grant- zakupiona na dadada.pl, cena: 10,47 zł
  • "Przegląd Końca Świata: Deadline" Mira Grant- zakupiona na dadada.pl, cena: 10,47 zł
  • "Dom na plaży" Sarah Jio- zakupiona na znak.com.pl, cena: 13,96 zł
  • "Marcowe fiołki" Sarah Jio- zakupiona na znak.com.pl, cena: 13,96 zł
  • "Życie to mecz" Paweł Zagumny- wygrana w konkursie organizowanym przez Wydawnictwo Akurat

Jak widać, trochę papierowych książek też przybyło. Ale wszystkie zakupione na promocji. Do tego jedna książka pochodzi z wymiany i jedna książka wygrana w konkursie.


Podsumowując do mojej biblioteczki przybyło aż 18 książek! 11 e-booków i 7 książek papierowych. Kilka premier ubiegłego miesiąca, ale również książki, które od dawna są na mojej liście "Do kupienia/Do przeczytania". Jednym słowem, życzę sobie wolnego czasu na przeczytanie tych książek. 



PODSUMOWANIE MIESIĄCA:

  1. Książki przeczytane w ostatnim miesiącu:


    • "Ulica Szalonej Rzeki" Joy Fielding (398 stron) [recenzja]
    • "Zostań, jeśli kochasz" Gayle Forman (248 stron) [recenzja]
    • "Księżniczka z lodu" Camilla Läckberg(424strony) [recenzja]
    • "Kasacja" Remigiusz Mróz" (496 stron) [recenzja]
    • "Jesteś zagadką" Kendall Ryan (214 stron) [recenzja]
    • "dEfekt Lucyfera" Rafał Wałęka (270 stron) [recenzja]
    • "Czerwona Królowa" Victoria Aveyard (488 stron) [recenzja wkrótce]

Kwiecień, plecień... A przeczytane 7 książek. Jestem z siebie zadowolona. W sumie przeczytałam 2538 stron, co daje około 85 stron dziennie. Jak dla mnie jest to bardzo dobry wynik, gdyż wiem, że dziennie książki nie czytałam. Ale za to nadrabiałam w wolne dni. Najlepszą książką w tym miesiącu okazała się "Kasacja", ocena: 10/10. Sprawdźcie recenzję, a zrozumiecie. Najgorszą książką okazała się "Jesteś zagadką", ocena: 4/10. Zdecydowanie jest to książka, której nie polecam. Zresztą, zajrzyjcie sami do recenzji. 
Recenzja najlepszej książki ubiegłego miesiąca, została doceniona przez samego autora, pod moim zdjęciem na instagramie!



      
      2. Inne newsy:

  • Na blogu w ubiegłym miesiącu pojawiło się 15 postów. W tym: 9 recenzji, 1 post odnośnie organizowania przeze mnie Book Tour, 1 post z cyklu "Luźna gadka", 2 posty z TAGiem, 1 Book Haul, 1 post z nowościami wydawniczymi.
  • Mój blog został wyświetlony ponad 6000 razy. Co jest świetnym wynikiem, biorąc pod uwagę fakt, że blog istnieje 5 tygodni. Mój blog jest obserwowany przez 79 obserwatorów. A zostawiliście u mnie 458 komentarzy. Za wszystkie odwiedziny oraz komentarze, serdecznie dziękuję. To dla mnie wiele znaczy i motywuje mnie do dalszej pracy.
  • Book Tour z książką "Ulica Szalonej Rzeki, przeze mnie zorganizowany, zebrał 8 uczestników. Wow! Nie spodziewałam się, że zgłosi się aż tylu chętnych ( tak, dla mnie 8 osób to duży wynik, patrząc na książkę, która nie jest znana tak jak Grey). Książka jest już w drodze do pierwszej osoby. Tą osobą jest Tori z bloga Tori czyta

  • Rozpoczęłam współpracę z dwoma autorami. Serdecznie dziękuję za zaufanie! Jednego z nich już poznaliście w ostatniej recenzji. Jest to Rafał Wałęka. A drugiego autora zdradzę Wam w weekend, gdy dodam recenzję książki. Zdradzę tylko, że jest to kobieta, a książka jest przygodowa.


To już koniec podsumowania. Ile Wam się udało książek przeczytać w ubiegłym miesiącu? Ile książek kupiliście w kwietniu? Czekam na Wasze odpowiedzi!