Zawsze jest jakaś droga,którą można pójść,zawsze jest jakieś wyjście.I nie trzeba się bać.
Wyobraź sobie senne, pogrążone w beznadziei miasteczko.
Wyobraź sobie dziewczynę, która nie wierzy, że może ją spotkać coś dobrego.
Wyobraź sobie grę, w której każdy musi podjąć śmiertelne ryzyko, by wygrać wielką nagrodę – przepustkę do lepszego życia.
Ta gra to Panika. Nikt nie wie, kim są sędziowie, którzy wymyślają zadania i czuwają nad przebiegiem rywalizacji. Uczestnicy zostają zmuszeni do przesunięcia własnych granic, do wyjścia poza strefę bezpieczeństwa, do stawienia czoła najgłębszym lękom.
Dziewczyna ma na imię Heather. Od zawsze pogardzała grającymi w Panikę. Ale kiedy jej chłopak odchodzi do innej, pełna wściekłości, bólu i rozpaczy zmienia swoje podejście i decyduje się przystąpić do rywalizacji. Nigdy nie spodziewała się, że to zrobi. Aż do tego lata.
Poznajcie Heather i jej przyjaciółkę Nat. Pierwsza z nich gardzi grą zwaną Paniką, druga bierze w niej udział. Pod wpływem impulsu wywołanego przez chłopaka, który wybrał inną, Heather wchodzi do gry. I tutaj zaczyna się prawdziwa rywalizacja. Zwycięzca zgarnia wszystko, a w puli jest kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Każdy z graczy ma do wykonania zadania, kto nie wykona jednego z zadań odpada. To panika ustala zasady. Kto zwycięży i pokona własne słabości? Kim jest Bishop? Do czego zdolny jest Dodge, aby zwyciężyć?
Cytat z książki:
"Ludzie zaskakiwali. I to w najbardziej nieoczekiwany sposób. To była właściwie jedyna rzecz, której można było być pewnym."
Moja ocena: 7/10
Nie miałam jeszcze okazji czytać żadnej książki, tej autorki. Mimo, że na półce czeka już "Delirium" i "7 razy dziś". Ale gdy, jedna z blogerek zorganizowało Book Tour z "Paniką" od razu się zgłosiłam, bo to super okazja.
Co do samej książki, to autorka pisze prostym językiem, bohaterzy są dobrze wykreowani, nie skrywają tajemnic, wszystko jest wiadome od początku.
Książkę czyta się bardzo szybko. Wiele osób porównuje ją do " Igrzysk śmierci", ale rozgrywanych we współczesnym świecie. Szczerze powiedziawszy, ja ani razu w trakcie czytania nie pomyślałam o Igrzyskach.
Nie przywiązałam się do żadnego bohatera. Mam mieszane uczucia co do tej lektury. Historia i pomysł naprawdę bardzo dobry. Lecz zabrakło mi elementów zaskoczenia i spektakularnych zwrotów akcji. Nie czułam w ogóle "paniki". A moim zdaniem takie było zamierzenie autorki i właśnie to przeważyło, że książkę odstawię na półkę i nie wrócę do niej na pewno.
Drugą stroną medalu było codzienne życie bohaterów. Każde z nich wywodził się z innego środowiska i autorka świetnie pokazała, jak ta grupa się zaprzyjaźnia i przechodzi razem przez "grę". Każdy z nich w swoim życiu musi pokonać swój strach i nie pozwolić na to, aby panika nimi zawładnęła.
Polecam to osobom, którzy szukają czegoś zupełnie nowego, nowej historii, czy bohaterów. Polecam osobom, które lubią książki Lauren Olivier. Polecam tym, którzy są ciekawi co kryje się pod nazwą "Panika".
Jednym słowem:
Strach
Dźwięki z okładki:
Książkę przeczytałam i zrecenzowałam, dzięki Book Tourowi zorganizowanego przez Paulinę z bloga: Z książką w kieszeni. Regulamin jest dostępny tutaj.
A wy co sądzicie o książce? Mieliście już okazję ją przeczytać?
PS. Znowu Was przepraszam za małą aktywność na blogu i na Waszych blogach. Z okazji obrony w czerwcu, mam przyśpieszoną sesję i walczę z egzaminami. Ale spokojnie w wakacje jestem cały czas dostępna!










