sobota, 2 kwietnia 2016

[RECENZJA] Veronica Roth- "Zbuntowana"



Konflikt pomiędzy frakcjami zmienia się w wojnę, łowcy zawzięcie tropią niezgodnych. Wśród Nieustraszonych szerzy się zdrada. A Tris staje przed nowym wyborem- jeszcze bardziej nieuniknionym i jeszcze bardziej dramatycznym. Czy zaryzykuje wszystko, żeby ocalić tych, których kocha?



Druga część kultowej trylogii "Niezgodna". Tris walczy w wojnie, łowcy z zapałem tropią niezgodnych. Zdrada ujawnia się nawet u osób u których się nie spodziewa. Tris musi dokonywać ciężkich wyborów pomiędzy Tobiasem, a jego ojcem. Lecz demony przeszłości ją nadal dręczą. Do walki wkraczają również bezfrakcyjni, gdyż wśród nich najwięcej Niezgodnych się ukrywa. Zawierane sojusze i porozumienia pokrywają się jeden z drugim. Już nie wiadomo kto jest wrogiem, a kto przyjacielem.
Akcja toczy się w szaleńczym tempie. Jeanine robi wszystko, aby schwytać wszystkich Niezgodnych. Na Tris zależy jej najbardziej, ponieważ chce stworzyć serum które zadziała nawet na nią. Czy Tris umrze? Czy dojdzie do sytuacji, w której zdrajcy zostaną zgładzeni? Kto jest zdrajcą a kto sprzymierzeńcem? Co się stanie gdy prawda wyjdzie na jaw?

Cytat z książki:

"Prawda, jak dzikie zwierzę, jest zbyt silna, by pozostać w zamknięciu."

Moja ocena: 6/10

Z ciężkim sercem moja ocena jest taka, a nie inna. Pierwszą częścią trylogii się zachwycałam i jak najprędzej chciałam sięgnąć po drugą część. A czuję rozczarowanie i to wielkie... Zbuntowana jest gorsza i to bardzo. Akcja niby toczy się w szaleńczym tempie, a dla mnie ta książka się strasznie ciągnęła i nie umiałam jej skończyć. Załamania w związku Tris i Tobiasa są dosyć ciekawe. Ale główna bohaterka straciła wiele w moich oczach. Powinna być waleczna nie bać się niczego, powinna być Nieustraszona, bo w końcu jest Niezgodną. A co otrzymujemy? Biedna mała Tris, która nadal "rozpacza" nad zabiciem Willa. Pokazuje swoją odwagę skazując się wiele razy na śmierć.To raczej wskazuje na swoją głupotę i egoizm. Czy tak robił by Niezgodny?! Nie wydaje mi się. Lecz na prowadzenie wychodzi Tobias. W tej części poczułam z nim taką więź. Próbuje chronić Tris, pokazuje że mu na niej zależy. Chce ją ustrzec przed aktem egoizmu. Lecz ona ma przysłowiowe "klapki na oczach". A on musi naprawiać to co Tris zepsuła. Przez to sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje. A jaki będzie finał? Nikt tego nie wie.
Co do autorki jestem rozczarowana. W tej części błędy widać i to gołym okiem. Niedomówienia, które niszczą zaplecze tej trylogii. Podam przykład:

"- Gadałem z nią kiedyś o ucieczce z Erudycji- włącza się Zeke.- Powiedziała, że podczas jednej z misji zorganizowanej przez Jeanine widziała, jak mordują kobietę z Altruizmu. Stwierdziła, że ma tego dość.                                                                            
- Skąd ta pewność, że nie szpieguje dla Erudycji?- Lynn mruży oczy.                                
- Bo dzięki niej połowa naszej frakcji nie ma tego.- Marlene stuka palcem w bandaż osłaniający miejsce, gdzie została postrzelona przez zdrajców.- No może połowa połowy naszej frakcji."

Nie wiem, może tylko mi się wydaję, że w tym fragmencie coś nie gra. Cóż to tylko przykład, ale błędów jest wiele. Szkoda, że pierwsza część była ciekawa, a ta jest o wiele gorsza. Ciekawi mnie jeden fakt. A mianowicie: Czemu porównują to do "Igrzysk śmierci"? Jak to nawet nie jest na tym samym poziomie co Igrzyska. Tam całą trylogię wręcz się pożerało, nie było takich błędów. Autorka miała pomysł i zaciekawiła. A tu ja się boję po ostatnią część sięgnąć, żeby się nie rozczarować jeszcze bardziej. Lecz nie lubię zostawiać niedokończonych serii, więc i po trzecią część sięgnę, aby przygodę z Niezgodną zakończyć ( może chociaż filmy mi się spodobają).
Polecam to osobom tylko ze względu, aby dokończyły całą serię mimo wszystko. Może Wy będziecie mieć inną opinię o tej książce niż ja.


Jednym słowem:


Egoizm

Dźwięki z okładki:



A jakie jest Wasze zdanie?

13 komentarzy:

  1. Słyszałam, że tylko pierwsza część serii trzyma jako tako poziom. Jako, że nie lubię nie kończyć trylogii, nie sięgnę po te pozycję.
    http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. "Zbuntowana" jak dla mnie jest również trochę słabsza od części pierwszej i trzeciej, ale mimo to, czytałam ją zaciekawiona. Z całej trylogii, najlepiej moim zdaniem wypadł tom trzeci, ze względu na zaskakujące zakończenie, ale poprzednie niewiele mu odstępują. Tris rzeczywiście bywała miejscami denerwująca, ale sądzę, że zreflektowała się w "Wiernej". Natomiast mistrzowska kreacja dystopijnego świata to także jeden z powodów, dla których całą trylogię wspominam tak pozytywnie :)
    Pozdrawiam, Zaksiążkowana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj zabieram się za 3 część zobaczymy co ta część przyniesie :)

      Usuń
  3. Pierwsza część stoi u mnie na półce, już chcę kupować drugą, ale nie mogę jakoś się zabrać za pierwszą.
    Pozdrawiam
    ksiazkowy-nieogarek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze nawet pierwszej części, gdyż brak mi motywacji :( Mam nadzieję, że mimo wszystko ,,Zbuntowana'' również mi się spodoba.
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się nie spodobała, a trzecia część też się na to zanosi :(

      Usuń
  5. Właśnie to jest najgorsze: pierwsza część- książki, filmu- jest najważniejsza. Albo się wciągniesz i sięgniesz po więcej, albo porzucisz- czytanie bądź oglądanie. Ale jakie zadanie ma druga część? O wiele, wiele trudniejsze, musi na tyle zaciekawić odbiorcę, aby powiedział/napisał: "Tak, to jest naprawdę dobre". A często kolejne części są nam serwowane na "odwal się". Nie mówię, że zawsze i wszystko, no ale...
    http://piszeczytamgotuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą bo właśnie mnie odrzuciło to lekko, a trzecia część nie naprawiła tego. A szkoda.

      Usuń
  6. Nie czytałam żadnej części, bo słyszałam bardzo mieszane opinie i jakoś nie mam motywacji, żeby to zrobić. Za to oglądałam film i muszę przyznać, że podobał mi się :) Świetna recenzja!

    Pozdrawiam, http://zksiazkawkieszeni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak filmy były niczego sobie. Dobrze, że oglądałam je od razu po przeczytaniu książek i też widziałam kilka sprzecznych wątków, porównując książkę z filmem

      Usuń
  7. Mnie też nie podobała się Zbuntowana.. po Niezgodnej spodziewałam się czegoś wow a dostałam pozycje gdzie znowu główna bohaterka straszliwie mnie irytuje.
    Cóż przede mną Wierna może polepszy ona moje zdanie o tej serii
    Pozdrawiam
    Gacia z http://otaczyta.blogspot.com/2016/04/chciaem-go-zamienic-w-prosiaka-ale.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak trzecia część? Bo u mnie lepiej niż Zbuntowana, ale niestety nadal nie mogę porównać jej do pierwszej części! :(

      Usuń
  8. Zbuntowana była straszna. Wierna - jeszcze gorsza.
    Cała trylogia jest okropna, naprawdę. Taka pusta historia i płytcy, bezbarwni bohaterowie.
    Jedynie pierwszy tom jakoś się broni - reszta jest w zupełności denna.
    Pozdrawiam,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń