Jeden wybór może cię zmienić.
Jeden wybór może cię zniszczyć.
Jeden wybór pokaże, kim jesteś…
Ale to już przeszłość. Społeczeństwo frakcyjne, w które Tris tak wierzyła, legło w gruzach – podzielone walką o władzę, naznaczone śmiercią i zdradą. Jednego tyrana zastąpił drugi. Miastem rządzą niepodzielnie bezfrakcyjni. Tris wie, że czas uciekać. Lecz jaki świat rozciąga się poza znanymi jej granicami? Może za murem będzie mogła zacząć z Tobiasem wszystko od nowa, bez trudnych kłamstw, podwójnej lojalności, bolesnych wspomnień? A może poza miastem nie ma żadnego świata…
Lecz nowa rzeczywistość jest jeszcze bardziej przerażająca. Nowe szokujące odkrycia zmieniają serca tych, których kocha. Raz jeszcze Tris musi dokonać niemożliwych wyborów - odwagi, wierności, poświęcenia i miłości. Bo tylko ona może przeszkodzić kolejnemu rozlewowi krwi…
Miastem rządzi Evelyn. Wiele osób się buntuje i tworzą oddział Wiernych. Grupka osób w tym Tobias i Tris uciekają przekonać co jest za ogrodzeniem. Dowiadują się rzeczy niewyobrażalnych. Że istnieją miasta w których są prowadzone eksperymenty. A cała ziemia na której się znajdują jest Stanami Zjednoczonymi. Poznaje ludzi, którzy z polecenia rządu są odpowiedzialni za to wszystko. Czy można im ufać? Czy można z nimi współpracować? Konflikt się piętrzą. Dochodzi do rebelii. Tris wie, że jest jedyną osobą, która może uratować swoich bliskich i przyjaciół. Czy jej się to uda? Czy uda się zaprowadzić pokój na świecie, a przynajmniej w świecie, który zna?
Cytat z książki:
"Odwaga może się przejawiać na wiele różnych sposobów. Czasem oznacza poświecenie własnego życia dla czegoś ważniejszego, dla drugiego człowieka. Czasem to rezygnacja ze wszystkiego, co znałeś, ze wszystkich, których kochałeś,w imię czegoś większego. Ale czasem coś zupełnie innego. Czasem oznacza, że mimo bólu zaciskasz zęby i każdego dnia na nowo podejmujesz wysiłek, mozolną pracę na rzecz lepszego jutra."
Moja ocena: 6,5/10
Trzecia część trylogii. A ja nie lubię mieć niedokończonych serii. I tak oto przeczytałam Wierną.
I podstawowe pytanie. Droga Veronico dlaczego mi to zrobiłaś?! Trzecia część, a Ty zmieniasz charakter pisania książki, dzieląc na rozdziały, w których narratorem jest Tris lub Tobias. Nie wiem czemu to miało przysłużyć. Ale źle mi się czytało i nieraz łapałam się na tym, że nie wiedziałam kto akurat jest narratorem i musiałam przewracać kilka kartek wstecz, żeby sprawdzić. Dodatkowo Pani Veronico jak to możliwe, aby zacząć od bardzo dobrej Niezgodnej, lichej Zbuntowanej, a kończąc na Wiernej, która nie oszukujmy się wypadła lepiej niż druga część, ale nie zaciekawiła tak jak pierwsza. Poznajemy w końcu świat za ogrodzeniem. Ale czy jest tak idealny? Jak dla mnie jest aż wręcz sterylny. Ochrona, kamery w Chicago i wszystko jest na nich ukazane. Nie dziwię się, że się oburzyli wszyscy, że byli cały czas obserwowani. Tym razem kochana Tris podejmuje lepsze wybory. Nie jest już aż taką egoistką jak w Zbuntowanej. Ale nadal mi coś w niej zgrzyta. Tobias tutaj znowu możemy zobaczyć, że nadal nie jest ufny. Nawet w stosunku do Tris. Lecz poprzez te rozdziały gdzie jest narratorem możemy zobaczyć wszystko jego oczami i przekonać się co czuje. To co się dzieje pomiędzy Tris a Tobiasem nie można nawet nazwać związkiem. Nie ma w ich relacji żadnej chemii, żadnej iskry nawet w momentach kłótni.
Natomiast to co się dzieje za ogrodzeniem, wszystkie działania są niepojęte. Konflikt jeden za drugim, rebelia i inne problemy. Szybka akcja, cały czas się coś dzieje. Wiele wątków. Ale podejrzewam, że zabrakło autorce pomysłu na zakończenie całej trylogii i Wierna pozostawia nadal wiele pytań. A może tak miało być?
Polecam książkę pod jednym względem. Aby dokończyć trylogię i całą historię i sięgnąć po coś lepszego.
Jednym słowem:
Koniec
Dźwięki z okładki:

Jak dotąd poznałam jedynie pierwszą część trylogii i jakoś mi się nie śpieszy do czytania reszty;)
OdpowiedzUsuńJa się cieszę, że mam to już za sobą, bo 2 i 3 część ciężko mi było je skończyć. :)
Usuńto jest jedna z lepszych ksiazek jakie w zyciu czytałam
OdpowiedzUsuńhttp://happinessismytarget.blogspot.com/
Czytałam o wiele lepsze. Ta jest przeciętna.
UsuńDo tej serii mam mieszane uczucia, zatrzymałam się na drugim tomie. Mimo, że nie lubię porzucać serii to nie mogę się przemóc żeby sięgnąć po kontynuacje, a nawet dokończyć drugiego tomu. Może kiedyś najdzie mnie ochota, ale na dzień dzisiejszy zostawiam serię w spokoju. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńIch perspektywy
Ja przeczytałam, bo nie lubię mieć niedokończonych serii. I całe szczęście, że już ją skończyłam. Bo 2 i 3 część już męczyłam..
UsuńO ile lubię zabieg narracji z perspektywy kilku bohaterów to taka zmiana w ostatniej części trylogii jest naprawdę dziwna. Ja przeczytałam pierwszą część, drugiej widziałam ekranizację... jak nadrobię drugą to przeczytam i trzecią, bo też nie lubię mieć niedokończonych historii. Zniewalać może nie zniewala, ale pierwszy tom całkiem mi się podobał.
OdpowiedzUsuńDziwna i przez to o wiele gorzej się czytało. Całe szczęście już to za mną :)
UsuńNie interesuje mnie ani trochę ta trylogia. Niby dystopia itd. Ale nic górnolotnego.
OdpowiedzUsuńhttp://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com
Ja się cieszę, że już po wszystkim, bo tylko pierwsza część mnie zachęciła. Reszta coraz gorzej.
UsuńNa razie zaopatrzyłam się w "Niezgodną" :D Reszta poczeka, aż się napalę bardziej, chociaż często bywa, że dalsze części serii są coraz słabsze i coraz słabsze...
OdpowiedzUsuńI tak też jest również w tym przypadku. Ale są różne opinie, więc może akurat Tobie się spodoba :)
UsuńChciałabym zabrać się za tą serię, ale czytałam tak dużo różnych opinii, jednym się podoba, a drugim nie. Zawsze mogę przeczytać jedynie pierwszą część, ale tak samo jak i Ty - nie lubię mieć niedokończonych serii. Może uda mi się znaleźć w bibliotece te książki, żeby nie marnować pieniędzy w razie, jeśli mi się nie spodoba :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, bookworm z http://ksiazkowoholizm.blogspot.com/ :>
Dokładnie tutaj biblioteka jest bardzo dobrym wyjściem :)
UsuńOoo tak! Dla mnie "Wierna" to była istna katastrofa. Szczerze, to nawet nie pamiętam o czym konkretnie była ta część, bo choć powinna być pełna emocji i silnych wrażeń, to okazała się być nudna, denna i bez polotu. Tylko pierwsza część jest dobra. http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Tobą! Dobrze, że już po wszystkim.
UsuńSzczerze pisząc nie lubię twórczości autorki :) Jest to po prostu ten gatunek literacki,którego wręcz nie cierpię,więc jej książki omijam szerokim łukiem :)
OdpowiedzUsuńKażdy ma inne upodobania. Szanuje to :)
UsuńJa mam na całą serię wielką ochotę i mam nadzieję że kiedyś przeczytam :)
OdpowiedzUsuńSuper! Może Tobie się spodoba! :)
UsuńIntrygująca okładka, ale sama książka raczej nie dla mnie... ;)
OdpowiedzUsuńJak to mawiają: "Wszystko jest dla ludzi" :)
UsuńPrzyznaję, że trylogii nie mam w planach, nie jest to do końca mój klimat. Zauważyłam jednak, że w większości opinie o książkach autorki są bardzo dobre. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńJa się spotkałam z różnymi opiniami co do tej trylogii. Ale mimo wszystko po nią sięgnęłam. Dobrze, że już po wszystkim. Wiem, że do niej już nie wrócę :)
Usuńkurczę, mam problem z Veroniką Roth. zrobiłam ten błąd, że najpierw obejrzałam film, który według mnie był mocno średni. i od tamtego czasu nie mogę przekonać się, czy sięgnąć po książki, czy nie. widziałaś może ekranizację? jak oceniasz, co lepsze?
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło,
Ania z kraina-bezsennosci.blog.pl
Widziałam ekranizację. Co do Niezgodnej książka mi się podobała, film również- lepsze były niektóre wątki.
UsuńZbuntowana tutaj książka nie podobała mi się za bardzo- film natomiast lepszy.
Wierna tutaj książka lepsza ciut od Zbuntowanej, ale szału nie było. Filmu niestety jeszcze nie widziałam. :)
Są plusy i minusy książek i filmu.
Cała seria jest straszna. Niezgodna była okej, Zbuntowana... nudna jak flaki z olejem, ale ujdzie. Ale Wierna? Miałam ochotę rzucać książką po pokoju.
OdpowiedzUsuńBezbarwni, puści bohaterowie, płytka fabuła, nietrwałe fundamenty. I bach! Zapadło się. Veronice Roth nie udało się mimo potencjału. A wielka szkoda.
Pozdrawiam,
Isabelle West
Z książkami przy kawie
Też liczyłam, że wyjdzie. Ale mogła być to spokojnie jednotomowa książka. Niezgodna i tyle :)
UsuńPotem moim wrażeniem robiła się z tego naciągana opowieść. Autorka wręcz nie wiedziała co już pisać i pisała o wszystkim...