niedziela, 24 kwietnia 2016

[Recenzja] Kendall Ryan- "Jesteś zagadką"




Miłość, seks i tajemnicza zbrodnia.


Nudne i uporządkowane życie studentki psychologii, Ashlyn Drake, zmienia się nieoczekiwanie, gdy dziewczyna natrafia na idealny obiekt badawczy- mężczyznę, który nie pamięta nic ze swojej przeszłości, nawet morderstwa, o które jest oskarżony. Kim tak naprawdę jest ten tajemniczy mężczyzna? Troskliwym oddanym kochankiem czy brutalnym mordercą? Czy ten związek ma szansę na przetrwanie?

Współczesna powieść erotyczna z dreszczykiem. Ashlyn natrafia przypadkiem na perfekcyjny obiekt badawczy do swojej pracy doktoranckiej. Po pewnym czasie znajomość ewoluuje. Choć Ashlyn wie, że przekracza dozwolone granice, nie potrafi przestać o nim myśleć. Może dlatego, że Logan jest niewiarygodnie przystojny i nawet przykuty kajdankami do szpitalnego łóżka mógłby wystąpić jako model w reklamie męskiej bielizny? A może dlatego, że ma już dość bycia samej i chciałaby znów poczuć, jak smakuje pożądanie? Ashlyn nie zważa na konsekwencje i chce pomóc Loganowi odzyskać utraconą pamięć. Próbuje łączyć elementy układanki, mając za podpowiedź jedynie jego zagadkowe tatuaże i obrazy, z których wyłania się mroczna przeszłość. Kim jest tajemniczy chłopak? Czy Ashlyn grozi niebezpieczeństwo? Co się stanie gdy chłopak odzyska pamięć?


Cytat z książki:


- Jesteś pijana.Chodź,proszę.Zabiorę cię do łóżka.
- O tak ... - zamruczałam z zadowoleniem.
- W sensie,że położę cię spać.


Moja ocena: 4/10

Nuda, nuda, nuda. Autorka może i miała pomysł na książkę. Ale wykonanie paskudne. Najlepszym określeniem tej książki jest słowo przeciętność. Ile to już podobnych książek zostało wydanych. I tu czytając po raz kolejny podobny schemat jest po prostu nudno. Miał być dreszczyk, ale ja go nie zauważyłam. Podczas czytania miałam wrażenie, że zaraz zasnę. Moim zdaniem to jest taka baja dla dorosłych, bo mamy tutaj sporo scen łóżkowych. Taka bajka rodem z Disneya. Bohaterom brakuje tylko królewskiego pochodzenia.
Książka, której zakończenie można przewidzieć na samym początku. Przeciętna Ashlyn i przystojny, tajemniczy chłopak. No nie sposób się domyśleć co będzie dalej. Bohaterowie są nudni, nie ma między nimi chemii. Są za to puste słowa, które nie wywołują w czytelniku nic oprócz znużenia.
Cztery punkty na dziesięć za pomysł pisania pracy doktoranckiej z amnezji.
Jeśli więc ktoś szanuje swój czas to odpuście sobie tą książkę, bo stracicie cenny czas, które można było przeznaczyć na bardziej wartościową lekturę.


Jednym słowem:

Bajka dla dorosłych


Dźwięki z okładki:



A jakie jest Wasze zdanie? 
Krótka recenzja ze względu, że nie było co tu więcej pisać o nudzie. 
Jak Wam się podobają Dźwięki z okładki, które istnieją od początku mojego bloga? 

36 komentarzy:

  1. jednym slowem trzymac sie od niej z daleka. tak srednio lubie erotyki ale jak juz to cos cieakwego przynajmniej :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że pomysł był, ale wykonanie gorsze. Sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda! Bo opis zachęcił, a potem było rozczarowanie! :)

      Usuń
  3. Książki nie czytałam, ale tytuł obił mi się o uszy. Może kiedyś zabrałabym się za nią z braku czegoś do czytania, ale teraz poszukam sobie innej powieści. Rozumiem o co chodzi, nuda i schematy non stop przewijają się w książkach z tego gatunku, a szkoda. Czasami mam ochotę sięgnąć po coś co mnie zaskoczy, a ostatnio rzadko się to zdarza. Pozdrawiam i zapraszam na konkurs:)
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, jest wiele innych ciekawszych książek do przeczytania :)

      Usuń
  4. Początek opisu wydawał się dość ciekawy. Moim zdaniem książka mogłaby trafić w moje posiadanie, gdyby nie kolejne wątki erotyczne. Czy dzisiaj naprawdę nie można stworzyć ciekawej historii, gdzie nie ma seksu itp.? Szkoda..wielka szkoda :(

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/04/malfetto-mroczne-pietno.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Liczyłam na to, że będzie to kolejny erotyk, który mnie zaciekawi i wciągnie od pierwszych stron. Spodobał mi się pomysł Autorki, jednak po przeczytaniu Twojej recenzji widzę, że znowu powielono schemat: ona - szara myszka, on - tajemniczy i przystojny, a Disneyowskie zakończenia stają się... nudne. Szkoda, bo po opisie wydawało mi się, że książka ma potencjał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny schemat taki sam. Ostatnio dużo ich. Nie wiem może autorzy myślą, że dzięki temu zyskają popularność..

      Usuń
  6. Szkoda, że tak słabo. Nie sięgnę raczej po tą książkę. Co do dźwięków już raz pisałam, że bardzo mi się podobają chociaż szkoda, że jedna z moich ulubionych piosenek trafiła na tak słabą książkę! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapytałam o dźwięki z okładki. Bo ostatnio jakiś inny blog sobie to wprowadził, ale na początku posta. A co najlepsze chciałam skomentować ten post potem. To się okazało, że zostałam zablokowana, że właściciel dopuszcza tylko wybrane osoby to przeczytania swojej treści..
      Tak ja też lubię tę piosenkę, ale nie moja wina, że książka jako erotyk skojarzyła mi się z Grey'em, którego nienawidzę wręcz. :)

      Usuń
  7. książki nie znam i szkoda, że nie przypadła Ci do gustu :) pozdrawiam i zapraszam do nas http://siostrydajarade.blogspot.com/2016/04/nigdy-nie-pozwole-ci-odejsc-marta-w.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba jednak sobie odpuszczę, mimo że okładka i tytuł przyciągają ;) Pośredniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Tak okładka i opis robią wszystko, żeby podciągnąć ocenę za zawartość :)

      Usuń
  9. Dziękuję, do widzenia, nie skorzystam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytuję takich książek, a po tej recenzji wiem, że nie tracę:) pozdrawiam!
    http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Raczej unikam takich książek i Twoja ocena mnie w tym utwierdza. :)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie skusił opis i okładka. Niestety zawartość niestety zrobiła inne wrażenie. :)

      Usuń
  12. Przy okazji, zajrzyj do mnie bo nominowałam Cię do LBA ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak widziałam nadrobię na początku maja :)
      Bo posty mam już zaplanowane

      Usuń
  13. Ta książka to szablon. Nic więcej. Punkt za szczerość. Brakuje mi informacji, czy czytelnicy mogą liczyć chociaż na świetny styl autorki ;) Recenzja krótka, ale trafna. Szanowanie czasu czytelnika to podstawa. PS. Przecinki ;)

    Zmiana szablonu to duży plus. Uwagi: Poszerzenie prawej kolumny. Zmniejszenie ilości zdjęć pokazywanych przez wtyczkę instagrama.

    Artykuł do przeczytania. Must read :) http://www.jestrudo.pl/design-bloga/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zwrócenie uwagi na błędy. Tak przecinki potrafią być moją zmorą. :)
      Prawa kolumna poszerzona. Jeszcze muszę "ogarnąć" wtyczkę instagrama.
      Dziękuję za wskazówki. Poprawię się w kolejnej recenzji! :)

      Usuń
  14. Odnoszę wrażenie, iż motyw zaniku pamięci jest nadużywany. Ostatnimi czasy przeczytałam z takowym dwie książki a czuję, że kolejna wywołałaby we mnie furię. Ponadto zaczęłam zauważać pewną wspólną cechę książek o biednej, nieśmiałej nastolatce, idealnym macho oraz przewidywalnej fabule- tytuły. Jak już widzę tytuł "jesteś zagadką", "tylko Ty", "miłość na zawsze" (poniosła mnie w tym momencie lekko wyobraźnia) to z miejsca książkę odkładam bo wiem co mnie czeka na jej kartkach. Schematyczna fabuła.
    Pozdrawiam serdecznie- strefawyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ostatnio często jest taki motyw i wszystko jest powielane. Chyba autorzy myślą, że odniesie sukces książka przez to.
      Ale często to może być mylne założenie.. :)

      Usuń
  15. ,,Może dlatego, że Logan jest niewiarygodnie przystojny i nawet przykuty kajdankami do szpitalnego łóżka mógłby wystąpić jako model w reklamie męskiej bielizny?"
    Nie ma jak to oryginalny komplement :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ,,Może dlatego, że Logan jest niewiarygodnie przystojny i nawet przykuty kajdankami do szpitalnego łóżka mógłby wystąpić jako model w reklamie męskiej bielizny?"
    Nie ma jak to oryginalny komplement :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że autorce nie udało się wykorzystać ciekawego pomysły. Skoro książka wypadła tak słabo, to raczej nie poświęcę na nią czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Właśnie jestem w trakcie czytania tej książki więc się nie wypowiem, bo co można wiedzieć po dosłownie jednym rozdziale. Ale jestem zaskoczona oceną, bo bądź co bądź zapowiada się dobrze :)

    http://zacisze-ksiazkowe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Opis zapowiada dość ciekawą książkę, ale jednak po Twojej recenzji sobie daruję;)


    Zapraszam do mnie na wymiankę: http://bojalubiekaweiksiazki.blogspot.com/p/blog-page_20.html

    OdpowiedzUsuń