niedziela, 10 kwietnia 2016

[Recenzja] Joy Fielding- "Ulica szalonej rzeki"


Trzy kobiety schwytane w niebezpieczną sieć kłamstw muszą stawić czoła swoim najgorszym obawom.

Lily i Emma, młode matki, na nowo układają sobie życie w przygnębiającym Dayton w Ohio. Tymczasem na Florydzie Jamie, samotna dwudziestodziewięciolatka, budzi się z koszmaru, jakim był pogrzeb jej matki i dokonuje podsumowania własnego życia. Zarówno Lily, aspirująca do miana pisarki, jak też Emma, nałogowa kłamczucha i złodziejka sklepowa, próbują się otrząsnąć z tragedii, które zmusiły każdą z nich do zmiany nazwiska. Kiedy Jamie poznaje w barze przystojnego mężczyznę, który namawia ją do porzucenia nieciekawej pracy i ucieczkę od siostry perfekcjonistki, atrakcyjna lecz niepewna siebie blondynka rusza w podróż do Ohio. Ta decyzja nierozerwalnie zwiąże losy trzech kobiet. Która z nich zapłaci najwyższą cenę za tajemnice i kłamstwa z przeszłości?

Poznajemy trzy kobiety. Lily i Emma mieszkające na "szalonej" ulicy, która zawsze przyciąga osoby z cięższą przeszłością. Oraz Jamie kobieta, która nie potrafi utrzymać przy sobie mężczyzny (o czym świadczy były mąż i aktualny chłopak, który ma żonę) oraz pracy. Jamie poznaje w barze mężczyznę. Była nim zafascynowana do tego stopnia, że pod jego wpływem porzuciła dotychczasowe życie i uciekła z nim w podróż do Ohio. Po sielance nadchodzi chwila prawdy. Kłamstwa mężczyzny wychodzą na jaw i Jamie próbuje się z tego wykręcić. Lecz czy silna wola wystarczy?
Natomiast o kilkaset mil dalej Lily i Emma żyją samotnie wraz ze swoimi dziećmi. Żadna z nich nie przyznaje się, że kłamie o swojej przeszłości. Lily opowiada, że jej mąż zmarł w wypadku. Emma natomiast na każdym kroku kłamie i co chwilę zmienia osobowość. Pierwsza domyśla się, że druga kłamie. Ale sama nie przyznaje się, że jest taka sama. Co połączy obie kobiety wraz z Jamie, która podróżuje wraz z tajemniczym mężczyzną. Co łączy wszystkie trzy kobiety i która z nich zapłaci za kłamstwa? Pełna kłamstw, tajemnic i intryg lektura oraz chęć zemsty, która połączyła wszystkie trzy kobiety.

Cytat z książki:

"Nie należę do tego miejsca, myślała zamykając oczy. Nie należę do ulicy Szalonej Rzeki. Zresztą  czy w ogóle istniało takie miejsce, w którym czułabym się jak u siebie?"


Moja ocena: 7/10 

Kolejna książka tej autorki. Tak więc nie mogło jej zabraknąć w mojej biblioteczce. Autorka po raz kolejny porusza temat kobiecej psychiki. Ukazuje kobiety, których życie nie rozpieszczało i często, aby duchy przeszłości nie powróciły dopuszczały się wielu kłamstw i skrywały tajemnice. Kolejna książka w której dochodzi do chęci zemsty i pokazanie czytelnikowi, że od przeszłości nie da się oderwać na dobre. Książka nie należy do łatwych i "przyjemnych". Pokazuje, że kobiety wbrew wszystkiemu są skomplikowane i właśnie tak należałoby trafnie określić tę książkę. Joy Fielding po raz kolejny utwierdza w przekonaniu, że trzeba jej podziękować za taką lekturę. Uczucia bohaterek i odczucia dosłownie wypływają z niej jak sama nazwa wskazuje '...Szalonej Rzeki".
O tej książce nie da się opowiedzieć pisząc długą recenzje. Bo tutaj słowa są zbędne to trzeba samemu poczuć. Wejść do świata skomplikowanego i trudnego do okiełznania oraz udręczonego duchami przeszłości. A zarazem jest to świat namiętny pełen szalonych decyzji i tragicznych skutków.
Książkę polecam osobom o dużej cierpliwości, gdyż przyda się to przy tej skomplikowanej jak kobieta lekturze. Polecam również osobom, które doceniają tę autorkę, a zarazem uwielbiają tematykę kobiecej psychiki i potrafią oraz lubią się w nią "wgryźć". Polecam tym, którzy są ciekawi co skrywa "Ulica Szalonej Rzeki".


Jednym słowem:

Zemsta


Dźwięki z okładki:


Kolejna recenzja tym razem jednej z moich ulubionych autorek.
A jaka jest Wasza opinia? Czytaliście, a może zachęciłam Was w jakiś sposób do jej przeczytania? Podzielcie się tym w komentarzu.

19 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że książka zapowiada się obłędnie! Na pewno po nią sięgnę, uwielbiam takie klimaty.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nazwisko autorki chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu i wydaje mi się, że kiedyś czytałam jakąś jej książkę, a jednak nie mogę sobie przypomnieć jaką. "Ulica szalonej rzeki" wydaje się być świetna, lubię takie klimaty i opowieści, które skłaniają mnie do myślenia nad psychiką ludzką. Postaram się po nią sięgnąć, jeżeli będę tylko mogła :)

    Pozdrawiam ciepło, bookworm z http://ksiazkowoholizm.blogspot.com/ :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka nie daje spać po jej zakończeniu i dalej się zastanawiasz: "Ale jak to?"

      Usuń
  3. Lubię tego typu powieści. Gdy tylko czas pozwoli rozejrze się za nią w bibliotece:) pozdrawiam:)
    http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie klimaty. Czuję, że z pewnością po nią kiedyś sięgnę.
    Pozdrawiam x
    caliraviel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Fabuła wydaje się być interesująca. Mogłabym przeczytać.

    Pozdrawiam,
    Czytaninka

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo, bardzo fajna. Z chęcią przeczytam, aby porównać czy te kobiety, które mają trudności są podobne do kobiet w książkach Charlotte Link (akurat te kobitki w jej książkach, mnie denerwują) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tutaj zmienisz zdanie :)
      Zupełnie dwie inne autorki i zupełnie inaczej przedstawiają kobiety w swoich książkach.

      Usuń
  7. Nie wiem, czy moja cierpliwość jest wystarczająca na te lekturę, ale kiedyś chętnie po nią sięgnę i sprawdzę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fabuła jest interesująca. Z chęcią poznalabym tajemnice skrywane przez te kobiety.
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tutaj tajemnic jest wiele. I co chwilę coś nowego dochodzi :)

      Usuń
  9. Tę książkę akurat z wielką chęcią chciałabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawa recenzja, w której "ogarniasz" bardzo wielowątkową powieść. Udaje Ci się to zrobić sprawnie i logicznie. Jedno zdanie mi tylko nie brzmi:"Kolejna książka w której dochodzi do chęci zemsty i pokazanie czytelnikowi, że od przeszłości nie da się oderwać na dobre". Myslę, że warto je doszlifować.

    OdpowiedzUsuń