piątek, 25 marca 2016

[RECENZJA] Veronica Roth- "Niezgodna"



Altruizm (bezinteresowność), Nieustraszoność (odwaga), Erudycja (inteligencja), Prawość (uczciwość), Serdeczność (życzliwość) to pięć frakcji, na które podzielone jest społeczeństwo na ruinach Chicago. Każdy przechodzi test predyspozycji, a potem w krwawej ceremonii musi wybrać frakcję. Ten kto nie pasuje do żadnej zostaje uznany za bezfrakcyjnego i wykluczony. Ten, kto łączy, cechy charakteru kilku frakcji jest niezgodny- i musi być wyeliminowany…

Szesnastoletnia Beatrice Prior należy do Altruistów. Przechodząc test predyspozycji jest on niejednoznaczny i zostaje ostrzeżona aby nikomu nie ujawniała wyników, gdyż grozi jej niebezpieczeństwo. W trakcie krwawej ceremonii porzuca swoją frakcję i przechodzi do Nieustraszonych. Znajduje wśród nich przyjaciół, lecz istnieją także wrogowie. Sztywniaczka, bo tak ją określają w nowej społeczności nie radzi sobie z treningiem i jest na szarym końcu w rankingu. Według zasad Nieustraszonych, kto nie przejdzie 3 etapów pozostanie bezfrakcyjny. W drugim etapie następuje walka z własnym strachem w postaci symulacji. Tris jest jedyna, która radzi sobie z tym najlepiej i najszybciej, a co więcej potrafi manipulować symulacją.  Jednym z liderów, którzy trenują jest Cztery. Próbuje ostrzec ją przed niebezpieczeństwie i sugeruje jej żeby swoje umiejętności ukrywała przed wszystkimi, gdyż jest Niezgodną. A takie osoby są zagrożeniem i muszą zostać zlikwidowane. Kim tak naprawdę jest Tris i kto ukrywa się pod imieniem Cztery? Komu można ufać, a kto jest zdrajcą?

Cytat książki:

"Jestem Niezgodna. I nie można mnie kontrolować."

Moja ocena: 7/10

Pierwsze skojarzenie po tytule książki? Zdecydowanie niezgodna czyli taka która jest sprzeczna z czymś. Co skusiło mnie po sięgnięcie po tę książkę? Myślę, że ten nagły boom i to jak wszyscy ją wychwalali, a następnie  powstanie ekranizacji. Lecz nie obejrzałam ani jednej. Gdyż należę do osób, które najpierw czytają książkę, a potem obejrzą film. Gdyż w większości przypadków się sprawdza, że książka jest o niebo lepsza od filmu. Nie znałam tej autorki i jak się okazało jest studentką. I czasami styl pisania i pewne niedociągnięcia to pokazują, m.in. błędy w fabule. Lecz nie umniejszając jej to jak na dystopię jest to przyzwoita lektura. Ciekawa fabuła, momentami ciągnie się, lecz bez względu na to czytając ją byłam ciekawa co nastąpi dalej. Dobre rozwinięcie wątku Tris z Cztery. Z jednej strony narracja jednoosobowa, z drugiej została przez wszystkich nazywana Sztywniaczką. To mi nie pasuje gdyż z jednej strony mamy idealną i bezinteresowną oraz odważną Beatrice, a z drugiej Sztywniaczkę. Czy te dwie rzeczy nie wykluczają się ?! Autorka miała dobry pomysł na książkę, lecz ciut gorsze wykonanie.  Mimo wszystko polecam osobom, które nie zważają tak bardzo na błędy i są ciekawi co kryje się pod nazwą „Niezgodna”.


Jednym słowem: 

Wszechstronność


Dźwięki z okładki:




A jakie jest Wasze zdanie?

10 komentarzy:

  1. W końcu dowiedziałam się, w czym leży sedno tej serii. Interesujący post. Pozdrawiam i udanych Świąt życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko pisałam własne zdanie i to co myślę o tym :)
      Dziękuję i również Wesołych Świąt życzę :)
      Zapraszam ponownie

      Usuń
  2. Witaj!
    Widzę, że ta książka bardzo ci się podobała :)
    Mi również do gustu przypadła część pierwsza. Tris była naprawdę odważna i to, co robiła, robiła w słusznej sprawie, a Tobias no cóż, był Tobiasem :)
    Jednak potem moje zdanie nieco się zmieniło. Niestety, późniejsze części są nieco gorsze...
    Widzę, że całkiem nieźle ci idzie na blogsferze, więc dołączam z przyjemnością do grona twoich obserwatorów i zostaję na dobre! :)
    Jestem ciekawa twoich poczynań :)
    Świetna recenzja.
    Pozdrawiam bardzo gorąco i zapraszam do mnie, również na recenzję "Niezgodnej" :)
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kończę drugą część i też się moje zdanie zmienia...
      Stwierdziłam, że po każdej części obejrzę film. Na razie jestem po pierwszym i... kurczę mam mieszane uczucia, zdecydowanie na plus jest Tobias w filmie no nie ukrywajmy się dla mnie jest on przystojny i taki serio z niego Cztery.. Ale więcej nie mówię bo za niedługo post z porównaniem Książka vs. Film :)
      Dziękuję bardzo za miłe słowa staram się pisać jak najlepiej, a co z tego wychodzi widać na załączonym obrazku.
      Oczywiście wpadłam już do Ciebie i dodałam do obserwowanych, a recenzje przeczytam jak zakończę całą trylogię gdyż masz napisaną recenzję z całej trylogii :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Jeszcze nie czytałam ,,Niezgodnej'' ale mam to w planach z racji, że obejrzałam film no i mnie zaciekawił. Książka ma mieszane opinie, a ja takie lubię, więc nie mogę się doczekać, aż przeczytam pierwszy tom serii. Zważając, że Veronica Roth była młoda pisząc tę serię, nie nastawiam się nazbyt wiele, lecz mam malutką nadzieję, że się nie zawiodę :)
    Ciekawa recenzja, bardzo przyjemnie się ją czyta :)
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak z filmem poczekałam, aż przeczytam książkę i warto było. A czemu? We wtorek pojawi się post który porównuje książkę z filmem :)

      Usuń
  4. Słyszałam zarówno wiele złego, jak i wiele dobrego o tej ksiązce, ale tylko o pierwszej części. Nie nawykłam do kończenia trylogii na pierwszej powieści, więc raczej nie sięgnę. Świetna recenzja;D
    http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa. Cóż to prawda pierwsza część jest ok teraz jak kończe już 3 to muszę stwierdzić, że szkoda, że wyszły kolejne części, bo są w porównaniu do pierwszej znacznie gorsze. :)

      Usuń
  5. Tą część mam w swojej biblioteczce-ja zrobiłam odwrotnie-najpierw film, apotem biegiem do księgarni-zakupu nie żałowałam, książkę przeczytałam w sumie min.5 razy. Nie jest jakaś szalenie ambitna, ale wciągająca historia, która może nas oderwać od rzeczywistości :)
    Pozdrawiam Caroline z www.tajemnica-ksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda i film i książka mają swoje plusy, ale również i minusy. Ale to chyba tak już musi być :) Zawsze znajdzie się coś co nam się spodoba, albo nie ;)

      Usuń