„Yates kreuje mikrokosmos, który dyskretnie podglądany obnaża zagadkowe ścieżki, jakimi chadza skomplikowana ludzka natura”
Dziennik Polska
John Wilder, trzydziestoparoletni, odnoszący sukcesy pracownik reklamy z Nowego Jorku, ma ładne mieszkanie na Manhattanie, domek na wsi, uwielbiającą go żonę i dziesięcioletniego syna. Coś jednak zaczyna się psuć. Żona przestaje go interesować, syn z dnia na dzień bardziej się od niego oddala. Przelotne romanse donikąd nie prowadzą i zaczyna coraz więcej pić. Nagle John Wilder widzi, że wpada w studnię rozpaczy, kompletnie tracąc panowanie nad swym życiem i umysłem. Żona i przyjaciel stoją bezradnie obok i nie potrafią mu pomóc. Zburzył kruchy spokój ich małego świata, ale żadne nie ośmieli się podążyć za nim, by sprowadzić go z powrotem.Bohater przeciętny człowiek mieszkający na Manhattanie. Pracujący i odnoszący sukcesy jako pracownik reklamy. Kochająca żona i syn. Wszystko na pozór jak w bajce. Ale czasy w których rozgrywa się akcja to lata sześćdziesiąte jednym słowem hektolitry alkoholu. John zaczyna coraz więcej pić, a dodatkowo przelotne romanse. Nie zdaje sobie sprawy, że ma problem. Na początku powieści trafia do szpitala psychiatrycznego i widząc co tam się dzieje chce jak najszybciej stamtąd wyjść, bo nie widzi w sobie nic co można uznać za nienormalne. Prowadzi go to wraz z kochanką do dwukrotnej próby napisania scenariusza filmowego. A sam bohater po wielu wizytach u lekarza i na spotkaniach AA nadal nie przyznaje się do swojego nałogu. Nie widzi w tym żadnego problemu. W chwilach bezradności wszyscy próbują mu pomóc, lecz on z tego nie korzysta, bo jak sam twierdzi on nie ma żadnego problemu. Natomiast autor ukazuje nam pewnego rodzaju rozmowy z psychologiem co wygląda jak oczyszczenie duszy z grzechów, które wie że popełnia. Walczy sam ze sobą z własnymi słabościami, a nadal nie przyznaje się do swojej choroby. Czy w końcu John przyzna się przed samym sobą do alkoholizmu? Czy przyjaciele i rodzina dalej będą chcieli mu pomóc? Jak zakończy się walka z własnymi słabościami?
Cytat z książki:
"Oczekiwania przerastały spełnienie."
Moja ocena: 9/10
Co mnie skusiło do sięgnięcia po tę książkę? Powiem tylko jedno: Richard Yates. Tyle chyba wystarczy na wytłumaczenie. Wprawdzie nie czytałam jeszcze ani jednej jego książki wiedziałam, że pisze „ciężkie” książki, a szczególnie o bolączkach życia codziennego, ale pisze to w sposób jasny i przejrzysty. Nie owija w bawełnę, jest przy tym szczery, a książka ukazuje psychologiczny obraz człowieka słabego, walczącego z własnymi słabościami. John Wilder czyli przeciętny Kowalski szczęśliwa rodzina, dobra praca. Czego chcieć więcej? W tamtych czasach w Ameryce królował alkohol.. I z tym problemem nasz bohater się boryka. Autor świetnie to ukazał i pokazał jak bohater toczy walkę sam ze sobą. A rozmowy z psychologiem to jak oczyszczenie duszy z grzechów, które popełnia. Świetnie pokazane jest to jak John poczuł się gdy trafił do szpitala psychiatrycznego. Spotkania AA, wizyty u lekarza, pomoc przyjaciół, a nasz bohater nadal zaprzecza i nie chce żadnej pomocy bo sobie świetnie radzi. Jest na swój sposób samolubny i mimo wszystko ludzie chcą mu pomóc, lecz on to odrzuca, a na samym końcu zostaje sam.
Tytułowy „Zakłócony spokój to moim zdaniem otoczenie bohatera, któremu chcą wszyscy pomóc, lecz on twierdzi że wszystko z nim w porządku i że nie potrzebuje pomocy. On to odbiera właśnie jak zakłócenie własnego spokoju i życia. Życia, które zostało zakłócone przez alkohol.
Polecam to osobom, które lubią tego typu wyzwania. Gdyż Richard Yates pokazuje nam problemy codzienne człowieka oraz zachowanie jego psychiki. Pokazuje nam coś co siedzi w głowie człowieka chorego, który nie zdaje sobie sprawy z własnej choroby. Pokazuje życie człowieka, które zostało zakłócone.
Jednym słowem:
Nałóg
Dźwięki z okładki:
Dzisiaj świątecznie i chyba przez to dzisiaj wyszła mi recenzja inaczej może trochę dziwnie, a przynajmniej tak mi się wydaje. A jakie jest Wasze zdanie o tej książce? Czytaliście?

Bardzo przyzwoita recenzja. Widzę, że ocena bardzo wysoka, ponieważ 9/10. Powiem Ci, że chyba po świętach pobiegnę do księgarni po tę książkę :D
OdpowiedzUsuńSzczerze warto ją zakupić i przeczytać porusza tematy, które w dzisiejszych czasach również się często zdarzają.
UsuńNie słyszałam o tej książce, ale zupełnie nie dla mnie. Taka tematyka to chyba dla bardziej trochę starszych ode mnie. ;)
OdpowiedzUsuńBuziaki :*
Fantastic books
Mi się wydaje, że wiek aż takiego znaczenia nie ma. Raczej tu chodzi czy człowiek jest na tyle dojrzały i rozumny aby zrozumieć sens tej książki :)
UsuńLubię książki, które poruszają tematy związane z psychologią i życiem "normalnego" człowieka. I lubię Metallice 😁
OdpowiedzUsuńPolecam Ci! :) i tak jak mówiłam ostatnio, że każdy książkoholik marze o własnej księgarni i nie może przestać o tym myśleć! :)
UsuńTak i tak Metallica idealnie mi się skojarzyła z tą książką :)
Lubię książki, które poruszają tematy związane z psychologią i życiem "normalnego" człowieka. I lubię Metallice 😁
OdpowiedzUsuńRecenzja bardzo fajna, ksiazki nie czytalem, ale zamierzam.
OdpowiedzUsuńWszystko spoko, ale moglabys dodać taki przycisk czytaj więcej, bo scrollowanie na stronie głównej nie należy do przyjemności
Pozdrawiam
Robert z ksiazkowy-nieogarek.blogspot.com
Już naprawione i kolejny post jest!
UsuńZapraszam :)
Ciekawy pomysł na recenzję. :D Mimo, że książka oceniona tak wysoko to jest to powieść nie dla mnie. Chociaż może kiedyś, jak mi wpadnie w ręcę. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :D
http://books-world-come-in.blogspot.com/
Też myślałam, że to nie dla mnie :) A jednak była dla mnie :)
UsuńNo nie wierzę, że jeszcze nie słyszałam o autorze! Uwielbiam tematykę zaburzeń psychicznych i mam nadziję przeczytać jak najwięcej pozycji z tego zakresu, wgl interesuję się psychologią, więc wiadomo, że nie będę się tylko literaturą popularnonaukową żywić. Dla mnie super, że pisze to facet, bo do tej pory miałam styczność tylko z autorkami, które podejmują się tematów depresji, uzależnień itd. Przeczytam, na pewno :)
OdpowiedzUsuńPaulinka z
http://ksiegoteka.blogspot.com/
Powiem Ci, że facet lepiej nawet pisze niż niektóre kobiety. Polecam książkę bo naprawdę warto. Szczególnie gdy lubisz tematykę zaburzeń psychicznych :)
UsuńMetallica ♥♥
OdpowiedzUsuńCóż, tematyka znana wielu ludziom. Bardzo życiowa książka.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie,
Isabelle West
Z książkami przy kawie
Tak tematyka jak najbardziej odpowiednia w dzisiejszych czasach. :)
UsuńSłyszałam o tym autorze, ale nie miałam okazji sięgnąc po jego pozycje. Mimo to bardzo kusisz tą świetną recenzją do jej przeczytania. Mam taką długą listę książek do nadrobienia, że nie wiem czy znajdę czas.
OdpowiedzUsuńhttp://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com
Wystarczy dopisać tytuł do listy i potem jakoś już pójdzie. Grunt że zapisana i pamiętasz o niej :)
Usuń