Biblioteczka na poddaszu
wtorek, 6 lutego 2018
[RECENZJA] Elizabeth O' Roark- "Przebudzenie Olivii"
Will Langstrom- piekielnie przystojny trener ma mnóstwo obowiązków. Po ojcu odziedziczył upadające ranczo i masę długów, a na co dzień walczył o swój burzliwy związek. Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje, jest zbuntowana dziewczyna, która przeniosła się do jego drużyny lekkoatletycznej.
Olivia Finnegan- piękna i niepokorna nastolatka ucieka od przeszłości, a bolesne tajemnice skrywa za postawą graniczącą z bezczelnością i za mocnym prawym sierpowym. Ostatnią osobą, od której oczekuje pomocy, jest zarozumiały trener, którego nigdy nie może zadowolić.
środa, 24 stycznia 2018
[RECENZJA] W. Bruce Cameron- " Psiego najlepszego. Był sobie pies na święta"
Josh Michaels z oburzeniem odkrywa, że sąsiad podrzucił mu pod drzwi ciężarną suczkę Lucy. Nie może jednak oprzeć się uroczemu spojrzeniu brązowych ślepi i chociaż nigdy nie miał zwierzęcia domowego, postanawia przygarnąć psiaka.
Kiedy na świat przychodzi pięć niesfornych szczeniaczków, Josh zgłasza się po pomoc do lokalnego schroniska. Tam poznaje uroczą i kochającą zwierzęta Kerri, która z zapałem uczy go, jak dbać o psią rodzinkę. Wspólnie przygotowują szczeniaki do adopcji w ramach świątecznego programu szukania nowych domów psiakom ze schroniska.
Wraz z upływem czasu Josh zaczyna darzyć dziewczynę coraz cieplejszym uczuciem. Im bardziej zakochuje się w Kerri, tym bardziej przywiązuje się do futrzaków, które wniosły w jego życie mnóstwo miłości.
czwartek, 26 października 2017
[RECENZJA] Remigiusz Mróz- "Czarna Madonna"
Udało mi się unieść głowę na tyle, by zobaczyć, jak skręcają mi się kończyny. Przywodziły na myśl kurczący się, topiony w wysokiej temperaturze plastik. Po chwili znowu znieruchomiałem, nie mogłem już poruszyć głową. Syk przerodził się w kolejne słowa. Tym razem wypowiadał je nie jeden obcy głos, ale kilka. Nakładały się na siebie, drgały nieprzyjemnym tembrem i było w nich coś szalonego. Coś demonicznego.
- Et super cornua eius decem diademata...- rozległo się.- Et super capita eius nomina blasphemiae!
Skurcz pojawił się także w mięśniach twarzy. Czułem, że usta układają mi się w szeroki, upiorny uśmiech, jakby ktoś rozciągał mi na bok kąciki. Głowa zaczęła się obracać, a kark strzelił. Targnęło mną coś nieokreślonego, coś wypływającego jednocześnie z mojej duszy, z jej najmroczniejszych zakamarków, ale także z zupełnie innego miejsca. Odległego. Miejsca, które powinno być niedostępne.
czwartek, 3 listopada 2016
[RECENZJA] Wanda Szymanowska- "Lardżelka"
Anulowałam Andrzejowi zeszłoroczne sylwestrowe wybaczenie.
Powiedział wtedy, żebym się nie martwiła, że jestem najgrubsza ze wszystkich obecnych na zabawie kobiet. Obiecał, że zaraz znajdzie mi grubszą na pocieszenie.
I znalazł! W kuchni! Stała przy wielkim kotle i chochlą mieszała bigos.
wtorek, 6 września 2016
[RECENZJA] Remigiusz Mróz- "Rewizja"
,,[...]Oczywiście, że nie. W takiej sytuacji nawet prawnicza cudotwórczyni nie…
– Posłuchaj – wpadł mu w słowo Piotr. – Jest jeden prawnik w Warszawie, do którego zawsze zwracał się mój ojciec. Tym prawnikiem jest właśnie Chyłka. Wiesz, dlaczego to robił?
– Bo była najlepsza.
– Nie, są lepsi od niej. Ona jednak była najgroźniejsza.
Zasadniczo nie dało się z tym polemizować.
– Była gotowa wysadzić fundamenty budynku, byleby strącić ptaka siedzącego na gzymsie, rozumiesz?
– W pełni.
– Jest destrukcyjna. A my chcemy uniknąć destrukcji.."
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




